...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

2 – 5 typów ludzi, których spotkamy na plaży

My Best

Relaksując się nad morzem, jeziorem, odkrytym basenem i innymi miejscami gdzie ludzie tłumnie uderzają hordami niczym z The Walking Dead dają doskonałą okazję do zaobserwowania wielu ciekawych zachowań. Jedni ludzie są irytujący, inni ciekawi, a kolejni wręcz śmieszni.

1 – Głośne rodziny

Rodzice, dziadkowie, dzieci, kuzynostwo i znajomi rodziny. To wszystko obładowane leżakami, parasolami, parawanami, przenośnymi lodówkami i oczywiście ciągną jeszcze za sobą wózek dziecięcy. Co ludzie mają w głowach, że takim batalionem wybierają się w sam środek plaży w najbardziej zaludnionym miejscu? I wtedy zaczyna się jazda. Dzieci chcą do wody, matki zmuszają je do jedzenia, dziadkowie narzekają na odciski i gorąc, a ojciec jedyne co chce to mieć wszystko w dupie i napić się piwa, póki te jeszcze nie ma temperatury wrzenia. Czemu nie zrobić sobie dobrze i nie pojechać do miejscowości obok, gdzie na plaży jest o wiele mniej osób, gdzie dzieci nikomu nie przeszkadzają i będą spokojnie na widoku? Rodzice i dziadkowie – Apel – jedźcie gdzieś gdzie odpoczniecie z pociechami, a nie będziecie stresować się. To dla waszego dobra i komfortu wszystkich dookoła.

2 – Gwiazdy piaszczystego wybiegu

Tutaj prym wiodą kobiety, ale i często faceci nie są dłużni. Pełen makijaż, wyprostowane włosy, specjalna torebka – żeby Ajfon był pod ręką do selfie. Ale to jeszcze nie koniec. Musi być coś jeszcze co wyróżni je spośród morza przeciętnych lasek, które przyszły się opalać po prostu. Są nawet ewenementy na obcasach, które balansują na granicy złamania nogi idąc w tych butach po piasku. I jeszcze starałbym się to zrozumieć jakby to miało imponować facetom. O nie! To ma skręcać z zazdrości każdą mniej odstrzelona laskę. Wisienką na torcie będzie kawal przypakowanego byka idący obok. Najśmieszniejsze jest to, że zwykle idą razem, a jednak osobno i każde chce, żeby to laska patrzyła na nich. Facet może jedynie zerknąć dyskretnie i to na tyle krótko, żeby umięśniony gentleman nie spytał o oczywisty problem.

3 – Pijaczki

Ręcznik i sześciopak piwa, czyli mały zestaw must have dla grupek młokosów, którzy wyrwali się spod skrzydeł rodziców. Poziom intelektualny i kulturalny jest mniejszy od temperatury Bałtyku, ale trzeba im jedno przyznać – przyjechali się bawić i to robią. Jedynie sposób tego jak to robią może wzbudzać zastrzeżenia. Wszechobecna kurwa, kapsle, puszki i pety, w które nie sposób nie wejść to znak rozpoznawczy takich osobników.

4 – Zwłoki

Wszelkiego rodzaju nieruszające się istoty przyklejone do ręcznika. Po wyglądzie można jedynie stwierdzić, czy to zapalona plażowiczka, pozostałości po imprezie, czy faktycznie zwłoki (te ostatnie nie oddychają). Zdecydowanym plusem tych osób jest spokój i ich stateczność. Nie przeszkadzają kompletnie nikomu, o ile nie cuchną

5 – Narzekacze

Typowa cebula. 40 stopni, środek plaży w Międzyzdrojach i co słyszymy? Gorąco, duszno, tłocznie, drogo, głośno i tak całą dobę. Po co? Pytam serio – Czemu ludzie robią sobie krzywdę na urlopie. Zamiast Pojechać do cichego domku nad jeziorem w małej wsi to walą tam gdzie wszyscy i widzą same wady. Jęczą strasznie jak to gdzieś gdzie ich nie ma jest lepiej w porównaniu do miejsca pobytu. Przecież to nie kompania karna – można pojechać na urlop wszędzie. Ok. Sam czasami narzekam, ale nie na to gdzie jestem, bo miejsce mogę zmienić. Co najbardziej śmieszy mnie w tych narzekających ludziach jest to, że wrócą do domu i chwalą się bliskim jak to było cudownie.

Czy nie można już po prostu pójść na plaże, zrelaksować się chwilę i zachować się jak człowiek? Dla wielu jak widać to nieosiągalny poziom normalności, ale to dobrze, bo mam co robić na plaży, bo jest tam cholernie nudno i muszę szukać sobie rozrywek.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno