...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

4 – Nie przestawaj odkrywać

Lifestory

W ostatnich dniach parę razy przewinęła się w telewizji reklama kanału Discovery, która była kwintesencją tego co słyszymy od rodziców, nauczycieli i innych „autorytetów” na co dzień w dzieciństwie.

Nie biegaj, nie gadaj, nie rób tego, czy tamtego. To wszystko jak mantra słyszą dzieci od swoich matek, ojców i innych i o ile nie zagraża to ich życiu uważam to za głupotę,  bo przekonany jestem, że nie jeden zdolny umysł został brutalnie stłamszony przez takie zachowanie. Powodem tego nie jest najczęściej nadopiekuńczość, a już na pewno nie w pełnej krasie. Ukrywa się pod nim lenistwo rodziców. Po co dziecko ma biegać? Ubrudzi się i będzie trzeba ciuchy prać, a bachora myć. I tak z każdym przejawem. Nie będzie grać, bo będzie głośno, a ojciec chce oglądać mecz. Mógłbym tak wymieniać w kółko.

Ciekawe ilu malarzy, piłkarzy, sportowców, muzyków i innych znakomitych umysłów przez takie traktowanie się zmarnowało. Z niewieloma przypadkami nasze autorytety pchały nas w szarość i średniość. Przez całą moją edukację spotkałem może dwóch belfrów, którzy chcieli, by ich uczniowie nie byli tylko kolejnymi bachorami, które uczyli. Poświęcali im uwagę i szukali ich atutów, które w nich podsycali. Taki powinien być nauczyciel, a tym bardziej rodzic.

Staram się rozumieć sytuację, kiedy dzieciaki po prostu robią wieś i trzeba za nich się wstydzić, ale w większości przypadków, gdy dziecko drze się  wniebogłosy jest spowodowane nieumiejętnym wychowaniem i traktowaniem dzieci przez rodziców. Tak – nie mam dzieci i oczywiście każdy rodzic powie, że się nie znam, ale musi być jakiś powód dlaczego jedne dzieci są nieznośne, a drugie grzeczne i nie – nie obwiniajcie dzieci, bo same się nie wychowały.

W dzieciństwie nasze umysły są najbardziej chłonne i właśnie wtedy na wiele rzeczy powinno im się pozwalać. Oczywiście w granicach rozsądku, ale o ile chłopak nie idzie zaraz do komunii to nie widzę powodu by nie mógł się pobrudzić i obedrzeć kolana. To jego najszczęśliwsze dni. Zaraz przyjdzie trudniejsza szkoła, studia, praca, związki, martwienie się o kasę. Nie będzie już nigdy tak szczerze szczęśliwe.

Do rodziców (tych obecnych i przyszłych) mam prośbę. Sprawdźcie, by wasze dzieci były wyjątkowe i kreatywne wspierając je, a nie żeby szukały tych cech w sobie na przekór wam.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno