...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Lekarz Cię zapłodni. Polityk zrobi aborcję

Lifestory

Tuż przed weekendem do naszych wiadomości dotarła wieść, że sejm uchwali ustawę traktującą na temat in vitro. Większość ludzi to ucieszyło, bo kto nie zna jednej chociaż pary, która ma problem z poczęciem potomka. Każdy wie jednak, że owa ustawa została uchwalona pod publikę mając na celu zwiększyć szanse na pozostanie u władzy obecnej opcji politycznej. Powody polityczne jednak nie obchodzą samych interesowanych in vitro, bo dla nich to szansa na stworzenie własnej rodziny. Jednak powinni przyglądnąć się bliżej samemu glosowaniu. Partia, która ma największe szanse na dojścia do władzy jesienią w całości głosowała przeciwko.

I tutaj zaczynają się schody. Dzień po uchwaleniu „ustawy nadziei” zaczęły się wywiady. Szef komitetu wyborczego PiS ogłosił, że po dojściu do władzy anulują ustawę, ponieważ on jako człowiek i katolik nie zgadza się z tym. Ciężko nie wyczuć wpływu jaki kościół ma na władzę. Jest to tyle śmieszne co i smutne. Jak to się w życiu układa, że ludzie skazani na celibat i ludzie, którzy mają dzieci decydują o szczęściu ludzi trzecich. Rozumiem kwestie wiary u ludzi. Każdy powinien w coś wierzyć, jednak osobiście uważam że wiara powinna zostać w sercu i w kościele, a nie iść do sejmu. Nasz kraj jest Państwem opiekuńczym i jako takie powinien dawać nam szerokie spektrum możliwości jeśli chodzi o decydowanie o naszym życiu. Chcesz mieć dziecko ze sztucznego zapłodnienia? – ok. Chcesz żyć w związku jednopłciowym? – proszę Cie bardzo. Chcesz raz na jakiś czas położyć się na łóżku i przypalić ziółko po ciężkim tygodniu? Masz możliwość.

Wszystko oczywiście ma swoje granice i powinno być reglamentowane przez prawo. Jednak chodzi o możliwości. Staram się zrozumieć jeszcze takie tematy jak eutanazja, bo jednak nadzieja umiera ostatnia, a jak historia nas uczy – w medycynie cuda się zdarzają i wyciągnięcie wtyczki, gdy do niej podłączona jest miłość Twojego życia przestaje być taka prosta.

Przyznaję bez bicia. Ucieszyłem się mocno gdy przeczytałem w porannych wiadomościach o uchwaleniu tej ustawy. Wiedziałem, że to jest zrobione pod publiczkę i pewnie nie jeden głosujących ZA był tak na prawdę przeciw, no ale na stołku wypada się utrzymać. Jednak zaskoczony jestem mocno, że tyle głosów o anulowaniu tej ustawy pojawiło się. Księży pomijam bo moim skromnym zdaniem gdy ksiądz porusza temat polityki, to powinien zostać ukarany przez kurię lub chociaż parafię. Jestem z ludzi, którzy mieli przedmiot nazywany Religia i Etyka i był on prowadzony przez człowieka w koloratce. Moje szczęście, że trafiałem na młodych i postępowych księży, którzy rozumieli, że poza kościołem jest życie i je tolerowali. Jednak to co słychać z kościelnych ambon i mównic jest dalekie od jakiejkolwiek etyki, a już na pewno nie związane z kwestiami wiary.

Na koniec dochodzi kolejny news. Tym razem ze Stanów. Związki jednopłciowe zostały zalegalizowane! Super news i świetny krok na przód. Właśnie… na przód. Jakie to smutne gdy każdy kraj robi krok w przód, a Polska jeden w przód i dwa w tył.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno