...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

A gdybyś tak…

Lifestory

… zmienił kompletnie siebie, swoje otoczenie i swoj sposób życia? Swoje życie nawet byś zmienił. Co by się stało?

Popatrz na swoje życie, otaczający Cię świat i ludzi. Ile w tym wszystkim Ci nie pasuje? Możliwe, że wszystko jest źle poza osobą, z którą się zwiazałeś. Może to właśnie tylko to jest źle? Może to praca, a może znajomi. Zapewne rozglądasz się w głowie po znajomych, poziomie życia itp. i myślisz sobie, że nie jest tak źle, że inni mają gorzej i są szczęśliwi.

A Ty jesteś szczęśliwy i nie pragniesz żadnej zmiany? Nawet z ciekawości. Pomyśl, co by było, gdybyś zmienił sposób ubierania. Gdybyś nosiła zamiast dresów obcisłe spodnie, a adidasy zastąpiła szpilkami. Czuła byś się lepiej i atrakcyjniej? Na pewno. Nogi wydawały by się dłuższe i zgrabniejsze. Pośladki by się podkreśliły, a Ty sama z dziewczyny stała byś się kobietą. Jednak to wymaga zmiany i przez to przestajesz się zastanawiać, czy taki zabieg sprawiłby, że była byś szczęśliwsza. A Ty zamiast siedzieć przed tv ruszyłbyś się na siłownie, popracował nad sylwetką i dzięki dobremu wyglądowi zdobyłbyś tą dziewczynę, która zawsze Ci się podobała. Byłbyś szczęśliwszy? Z pewnością, a jednak tego nie zrobisz, bo nie wiesz, czy to gra warta świeczki.

Podobnie z otoczeniem. A gdyby siedzących pod blokiem kolesi z browarami zamienić chociaż godzinę w tygodniu na ludzi lubiących poezję lub udzielających się społecznie. Chociaż na chwilę stać się kimś bardziej wartościowym. Przecież nie jesteś głupi. Możesz sięgnąć wyżej niż ławka i browar. Wyobraź sobie siebie w loży teatralnej lub na spotkaniu z pisarzem, którego poznasz dzięki ruszeniu się z podwórka. Można też w drugą stronę. Może z kółka chemicznego i dodatkowych zajęć pozalekcyjnych wyrwiesz się na chwilę zabawić? Skorzystać z życia. Tak żeby wiedzieć, że ten świat poza nauką też jest ciekawy. Przekonać się, że te wymalowane lalki, którymi gardziłeś, bo były po za Twoim zasięgiem tak na prawdę są sympatyczne i lojalne. Same pewnie chcą poznać kogoś inteligentniejszego od nich samych. Może dzięki jednemu lub dwóm takim wyskokom zyskasz coś więcej niż kaca. Przyjaciół, sympatię, może nawet staniesz się liderem paczki.

Zmienić można wszystko i zawsze. Praca i wykształcenie to najłatwiejsza rzecz, którą można zmienić. Po co siedzisz za biurkiem skoro całe życie chciałeś być kucharzem albo robić wafle na plaży w Juracie. Czemu studiujesz budowę mostów, skoro interesuje Cię psychologia. Fakt – sporo zależy od Twojej wiedzy i szkoda, żeby to co studiujesz nigdy nie przydało Ci się w życiu lub dyskwalifikowało Cię w wymarzonej pracy. Wtedy musisz zastanowić się, co będzie lepsze. Wymarzona praca, czy wymarzone wykształcenie. Można to połączyć, ale czasami nie można mieć wszystkiego.

Sprzedaj dom, sprzedaj samochód. Zapakuj walizkę oszczędnościami i rusz do miejsca, w którym zawsze chciałeś żyć. Nie ważne czy to drewniana chata na plaży gdzieś na Pacyfiku, czy igloo na Grenlandii. Będziesz tam szczęśliwszy? Żyjąc gdzieś tam, gdzie za rachunki będziesz mógł zapłacić rybą, którą sam złowiłeś, albo prowadzić własny bar na plaży. Odważysz się na taką zmianę?

Gdy już zmienisz to wszystko sprawdź, czy jesteś szczęśliwy w swoim ciele. Jeśli nie – zmień to. Powiększ biust, zmniejsz biust. Zmień kolor włosów i cały pokryj się tatuażami. Spraw sobie inne ciało, albo zmień siebie w tym ciele. Zmień orientacje. Może facet, z którym jesteś od kilku lat nie sprawia, że czujesz się spełniona. Może nie wiesz, że jesteś lesbijką lub bi. Może tamten chłopak Cię pociąga, ale nie możesz się wychylić bo jesteś jego kumplem z klasy. Może bycie gejem oznacza dla Ciebie szczęście, a może chcesz więcej? Chciałbyś z kolesia z ławki zmienić się w damę na salonach. Zmienić płeć i stać się kimś innym. Z Wiktorii w Wiktora, a Jana w Joanne. Czy to sprawi, że będziesz szczęśliwy?

To tylko kilka możliwych zmian Twojego życia, które mogą sprawić, że będziesz szczęśliwszy i spełniony. Każda zmiana to wyjście poza strefę komfortu, która tak bardzo nas ogranicza. Może właśnie w tym momencie zdecydujesz się na którą z tych zmian, o której napisałem. Może czytasz to i myślisz o tym, że przecież też zawsze chciałeś pisać, a do tej pory tylko czytasz, albo piszesz jedynie do szuflady. Może drzemie w Tobie reżyser, scenarzysta, pisarz, poeta lub bloger. Może tylko jedna mała zmiana dzieli Cię od Nobla, Oscara lub zapisania się w kartach historii. A może wtedy byś był właśnie nieszczęśliwy? Tęskno by Ci było do zwykłego, szarego życia. Bez presji, bez większych potrzeb. Tylko Ty, ktoś bliski i cztery kąty. Może to ja daje Ci szczęście, gdy wrzucam kolejny tekst?

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno