...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Blogowanie to pasmo ekscytacji

Media

Pierwszy wpis, pierwszy lajk, pierwszy komentarz. Wydawać się może, że bloger po kilku miesiącach pisania nie powinien już aż tak się ekscytować kolejną opublikowaną notką. Rzeczywistość wygląda kompletnie inaczej (przynajmniej w moim przypadku). Z każdym kliknięciem opublikuj czuję dreszczyk emocji i zastanawiam się, czy tekst się spodoba, czy wywoła jakąś dyskusję, a może przejdzie bez echa.

Z pierwszych razów blogera są też bardziej prestiżowe i upragnione razy. Pierwsze pieniądze zarobione na blogu, pierwszy udział w konferencji blogerów, pierwsza współpraca, pierwsze wywiady. To już osiągają tylko wybrani (chociaż nie jestem pewien, czy te wszystkie blogerki modowe takie są). Mi też się udało nawiązać współpracę i to dla mnie nie byle z kim, bo z „Techland Wydawnictwem„. Co jest i jak jest przedmiotem współpracy częściowo się dowiedzieliście w tekście www.2sidesofloco.pl/holy-potatoes-were-in-space/, a wkrótce przeczytacie i zobaczycie więcej ciekawych rzeczy na ten temat. Jaram się osobiście bardzo mocno tym.

Jednak nie o mojej współpracy chciałem napisać wam dzisiaj. Chodzi o to, że twórca w Internecie ma życie pełne ciekawych emocji i poza pewnego rodzaju rzemieślnikami myślę, że żaden z nich nie narzeka na nudę. Niezależnie, czy jest się webdesignerem, blogerem, grafikiem, czy prowadzisz stragan na Allegro. Jeśli tworzysz coś pod swoją banderą to towarzyszą temu niekończące się emocje.

Z racji pracy na etacie doceniam te „dreszczyki emocji”, które przyprawiają mnie o jedno z najlepszych uczuć na świecie. Robienie „czegoś swojego”. To jak posiadanie psa, dziecka albo wieloletnie trenowanie. Zaczyna się niewinnie, małe i każdy najmniejszy kroczek cieszy. Z czasem ekscytacja nie jest już ciągle taka sama, ale co chwilę pojawia się coś nowego, co chociaż na jakiś czas rozpala to uczucie ponownie. W pewnym momencie oprócz takich chwil mamy jeszcze doskonały obraz na to co za nami i gdy się na to obejrzymy jesteśmy dumni z tego co osiągnęliśmy.

Tak będzie też z moim blogiem. Pewnego dnia włączę go i stwierdzę, że odwaliłem kawał roboty. Wciąż stawiam nieduże kroki, ale każdy jeden mnie bardzo cieszy i motywuje do kolejnego. Tak stwierdzi każdy youtuber, który z czasem będzie miał już wiele odsłon. Tak stwierdzi każdy, kto tworzy coś od siebie, dla siebie i od zera. Nic trudnego dostać kanał, nic trudnego dostać kasę. Sztuką jest to stworzyć.

Życzę tego wszystkim influencerom. Nie ważne co i jak tworzycie. Ważne, żebyście byli dumni ze swojej twórczości.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno