...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Co się stanie, gdy nie będziesz oglądać wiadomości?

Bez kategorii

Nic. Dokładnie tyle się stanie.

Wiemy, że są ludzie, którzy kompletnie nie mają pojęcia co dzieje się w polityce, na świecie, w nauce i kulturze. Ważny jest ich nos i nic więcej, albo żyją gdzieś w lesie i żywią się mchem. Owszem – są tacy ludzie.

Jednak posiadając nawet zwykłego Facebooka nie sposób unikać wiadomości z kraju i ze świata. Ktoś coś wrzuci, ktoś coś zalajkuje, ktoś coś skomentuje i tym samym informacja do nas dociera. Nawet wchodząc na strony ze śmiesznymi obrazkami zobaczymy przynajmniej raz na trzy strony jakiegoś mema lub śmieszny obrazek odnoszący się do bieżących wydarzeń. Teoretycznie nie można się odciąć jeśli na co dzień przebywasz między ludźmi i/lub korzystasz z internetu, telewizji lub radia.

 

Wychodząc temu na przeciw po ostatnim wrzuconym przeze mnie poście dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego na Facebooku zdecydowałem w miarę możliwości nie śledzić informacji, a jeśli już jakieś znajdą się przed moimi oczami to nie skupiać się na nich, a jedynie jednym uchem wpuścić, a drugim wypuścić.

Muszę wam powiedzieć, że nawet mi to wyszło, a dokładniej efekt okazał się dokładnie taki jak się spodziewałem. Dzisiaj rano przeglądnąłem po tygodniu portale informacyjne, by sprawdzić co słychać w kraju i na świecie. Nie spodziewałem się co prawda jakiś niesamowitych zmian jak na przykład zniesienie wiz do Stanów lub uzyskanie dostępu do morza przez Radom. Efekt poszedł w drugą stronę. Gdybym nagrał wiadomości sprzed tygodnia i puściłbym sobie je dzisiaj – byłbym na bieżąco. Wciąż wszyscy pieprzą o Trybunale, Syrii, Kaczyńskim, Dudzie, kłamstwie i obłudzie. O gorszym sorcie dowiedziałem się u Kominka na blogu. W dodatku dowiedziałem się, że nadal nikt nie wie, czy złoty pociąg jest czy go nie ma, a pisałem tekst o nim już 31 sierpnia. Za dwa tygodnie minie cztery miesiące. Jeśli ten pociąg znajdowałby się pod torami w Stanach to już by był odkopany i w muzeum. Ba! Zdążyli by zbudować nowe muzeum dla tego pociągu.

Czy to oznacza, że świat nie idzie do przodu? Oczywiście, że nie. Świat rozwija się bardzo dobrze i bardzo szybko – za szybko. Z tym trzeba się pogodzić. Czy w takim razie Polska nie idzie do przodu? Zależy o jakiej Polsce mówimy. Naukowa, kulturowa i przedsiębiorcza jak najbardziej. Z dnia na dzień powstają wielkie projekty, firmy się rozrastają, naukowcy opracowują co raz to nowsze i lepsze życie, a nasze kulturowe dobra (te prawdziwe) rozsławiają nas z każdym dniem.

Niestety nie o tej Polsce dowiecie się z wiadomości wieczornych. Tam zobaczysz Pana Prezesa, Pana Prezydenta, Ex-Prezydenta, Ex-Premierów i jak dobrze pójdzie to może nawet swoją Ex. Każdy jest zły, każdy jest głupi, złodziej, kurwa i jeszcze co drugi to żyd albo wnuk hitlerowca. Oczywiście każdy tylko nie my. My jesteśmy cacy.  To co się dzieje na naszej scenie politycznej stało się tak zawiłe, że nawet profesorowie prawa i historii w wspólnych staraniach nie ogarniają tego burdelu, który wymknął się tak spod kontroli, że naloty w Syrii są mniej ciekawe od tego, kto kiedyś był internowany, w ZOMO, PZPR i kto handlował waflami na plaży w Juracie.

Taką Polskę dostanie przeciętny zjadacz chleba, gdy po całym dniu pracy i późniejszej harówki w domu w końcu siądzie na kanapie, żeby zobaczyć co na świecie się dzieje. Po trzydziestu minutach oglądania tego syfu w głowie wyryją mu się kurwy, złodzieje i sorty polaków. Weźmie głęboki oddech i przełączy ewentualnie po drodze klnąc do telewizora na ludzi polityki.

Przez ten tydzień byłem chyba jednym ze spokojniejszych i szczęśliwszych ludzi pośród osób, które mnie otaczały i były na bierząco. A ja? Nie dość, że i tak jestem na bierząco, bo nic nowego się nie wydarzyło to jeszcze zyskałem czas, żeby pograć, pobyć w miłym towarzystwie lub zwyczajnie spać.

A spinanie się o gorszy sort i krzyczenie „jak tak można?” Pomyślcie. Ilu z was zna autorów tych generalizujących obelg? Osobiście rzecz jasna… No własnie. Skoro w życiu nie zamieniliście z nimi jednego słowa na żywo to co was bolą te obelgi? Sami z siebie robicie bezmyślny szary tłum, który nie dość, że nic nie zmieni, to jeszcze może zostać zmanipulowany, zniszczony i zapomniany. To jakim jesteś sortem, serią czy nawet partią zależy tylko od Ciebie.

Ja jestem ten lepszy sort.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno