...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Co się stanie, gdy zgubisz złoty ząb?

Media

Rzucą się na Ciebie wszyscy. Będą wśród nich chętni na zysk, sławę i majątek. Jedni powiedzą, że to ich własność, drudzy, że to ich spadek, trzeci powiedzą o dziedzictwie narodowym, a zawiązek żydów stwierdzi, że w zamian za straty w trakcie wojny Twój ząb im się należy jak psu buda. Takiego wała! Ząb jest mój i nie ważne, czy wstawił mi go niemiecki dentysta z rosyjskiego kruszcu. Ząb wypadł z mojej gęby i jest mój.

Tymczasem legendarny pociąg ze złotem, który być może stoi pod Wałbrzychem już jest każdego. Każdego, prócz Polski. Bo po co nam on? Wojnę wygraliśmy, żydów zgładziliśmy, a Mateczce Rosji zrobiliśmy krzywdę gdy dokonaliśmy aborcji naszego kraju z macicy ZSRR. Nam się zwyczajnie nie należy!

Sam pociąg budzi wiele emocji na całym świecie. To prawie jak Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki na żywo. Tam też swoją drogą naziści próbowali położyć łapy na skarbie. A czy w sztolni jest skarb? Czy to w ogóle pociąg i czy to TEN pociąg? Tego dowiemy się lada moment. Wojsko wykorzysta georadar i będziemy wiedzieć czy coś tam jest. Wtedy to już chyba wszyscy „uprawnieni” pobiegną z łopatami sami wykopać to co leży w ziemi od czasów końca wojny. A my? My jakoś nie walczymy zbytnio o to co nasza ziemia kryje. Słuchamy i czekamy tylko komu to oddać. Złoto rozdamy okupantom, kosztowności żydom, pociągu nawet nie dostaniemy bo zaraz jeden z drugim kloszardem sprzedadzą go na złom. Ba, pewnie nawet szyny już nasze nie są. Dostaniemy minę i granat z tekstem: „masz Polsko, pierdolnij sobie”.

Z jednej strony mam nadzieję, że ten pociąg okaże się pusty, a z drugiej strony chciałbym by był pełen rzeczy, które należą się nam – Polakom, i że nie będzie na ten temat nawet dyskusji. Drugą rzeczą jaką chciałbym by tam było jest wszelka dokumentacja. I to nie ta co pokazuje, że każda kamienica, blok i blog należy do rodzin żydowskich, tylko dająca nam szerszy obraz na to czego jeszcze nie wiemy o wydarzeniach w latach 1939-45. Swoją drogą oni mają chyba więcej własności ziemskich u nas niż w Jerozolima. Jest też trzecia strona. Brutalna i podła. Część mnie chce, by w tym pociągu były tylko ciała, które wtedy można grzecznie oddać rodzinom i nie będzie sporów. Wszystko inne co będzie znajdować się w wagonach będzie powodem kłótni, skandali i procesów międzynarodowych.

Polska do dziwny kraj. Zjednamy się jedynie w obliczu klęski i kryzysu. Gdy ktoś nas pochwali raz to pozwalamy by dwa razy nam napluł w twarz, zwłaszcza gdy jest innej narodowości. Pozwoliliśmy sobie kiedyś, teraz i w przyszłości. Nie wiem czemu i ciężko mi znaleźć też winnego. Jedynie smutno się robi na myśl, że gdy odkrywamy coś tak wielkiego i legendarnego jak złoty pociąg, to każdy chce jego zawartości, a nam pozwala się jedynie go wykopać, oczyścić i oddać „właścicielom” przepraszając, że to tak długo trwało.

 

A jak wam się wydaje? Co znajduje się w pociągu?

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno