...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Dlaczego myślenie boli?

Lifestory

Chociaż powszechnie mówi się, że myślenie nie boli to łatwo dojść do wniosku, że jest kompletnie na odwrót.

Powszechnie obecna głupota w życiu publicznym jest zjawiskiem niejednokrotnie częstszym niż oznaki pomyślunku i kreatywności. I nie mylić tutaj z lenistwem, bo to jest chyba najlepsza cecha, którą może mieć inteligenty człowiek. Oczywiście z umiarem, ale nawet sam Bill Gates powiedział w jednym z wywiadów, że do najtrudniejszych zadań wybiera najbardziej leniwych pracowników, bo ci znajdą sposób by wykonać to zadanie w jak najłatwiejszy sposób. Sam zawsze szukam optymalizacji tego co robię. Nie ważne czy w biurze, domu czy nawet na zakupach – bo jestem leniwy.

Ale wróćmy do głupków. To też są lenie, ale intelektualne. Głupota jest wygodna. Lepiej powiedzieć „Nie wiem” i inne tego typu teksty niż wysilić zwoje mózgowe i ruszyć się do czegoś. Bycie przeciętniakiem nie zobowiązuje do niczego. Można robić całe życie swoje i nikt od nas nic nie chce – bo nie umiemy i nie znamy się. Szkoda jest tylko gdy ludzie, dla których chcemy być autorytetem lub kimś ważnym wolą spytać inna osobę, bo ileż można słuchać tej samej śpiewki.

Tym sposobem mamy puste dziewczyny śmiejące się jak głupi do sera z byle tekstu, który swoją drogą puszcza zwykle równie pusty facet, który żonglując zasobem słownictwa godnym 5 latka próbuje kontaktować się z cywilizowanym światem. Takie połączenia dają nam lansowane w mediach czy internecie stereotypy jak Typowy Seba i Karyna (czy jakoś tak). Bo typowy seba zwykle siedzi na ławce pod klatką z Harnasiem w ręku (bo wygrać kolejnego można i tani jest) śmiejąc się głosem Waldusia z niewiadomego powodu. Śmiech przerwie jedynie na tekst „te patrz jaka dupa”. Do pary dla owego pana jest oczywiście wytapetowana i wystrojona według najnowszych trendów mody ulicznej dla transwestytów i niewidomych. Zapach perfum w towarzystwie potu daje nam wraz z ubiorem rasową Coco Szmatel. Nic dodać nic ująć.

Smutne jest to, że to nie jest tak, że Ci ludzie nie mają potencjału czy są głupi. Utarli sobie w głowach mantrę z dzieciństwa, że ten mądrzejszy to kujon i nie jest lubiany. Więc lepiej zniżyć poziom i nie być wyrzutkiem. Nikt im jednak nie powiedział, że dawno ten stereotyp przestał istnieć, a przynajmniej się mocno ograniczył. Inteligencja jest modna, a wręcz seksi. Jeśli sprawny mózg połączymy z brakiem chęci alienacji to wyjdzie nam człowiek, do którego lgną ludzie bo niejednokrotnie charyzma idzie z inteligencja (jak się tak zastanowić to nie słyszałem o charyzmatycznym idiocie).

Pocieszające jest to, że co raz więcej osób stara ruszyć się z okowów lenistwa intelektualnego. Uciekają w hobby, do szkół i starają się być chociaż trochę kreatywni w życiu. Smuci wciąż jednak, że wiele osób (zwłaszcza młodych) utkwiło w okowach lenistwa umysłowego i daleko im do zorientowania się o w tym, że robią sobie krzywdę.

Jeśli tu dotarłeś to gratuluje! Nie jesteś leniwym idiotą!

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno