...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Dzień Blogera – Najlepszego dla… mnie

My Best

Niech żyje żyje bloger nam. Niech pisze i czyta. Niech o nim piszą i jego czytają.

 

O tym, że dzisiaj jest święto blogerów dowiedziałem się przypadkiem kilka dni temu i gdy poszperałem w necie nic mnie nie zaskoczyło jeśli chodzi o sposób „obchodzenia” tego święta.

W skrócie – obchodzone jest nijak, bo i święto jest mocno naciągane. W dzisiejszych czasach nawet ludzie z kurzajkami mają chyba swój dzień, a i tak pewnie obchodzą go go ciekawiej niż blogerzy swój dzień Sytuacje ratują miasta takie jak Kraków czy Trójmiasto, gdzie blogerzy zjeżdżają się ze wszystkich stron Polski, by brać udział w prelekcjach, afterkach i spotkaniach – plus ogromny za ratowanie naszego dnia. A jak taki dzień wygląda na blogach? Zwykle jakieś podsumowania, które i tak zostaną powtórzone na koniec roku. Parę jakiś konstruktywniejszych pomysłów (głównie z Instagrama) mogły rzucić blogerki modowe, które faktycznie jakoś świętowały to w taki czy inny sposób (jeśli się mylę to sorry – nie zauważyłem nic ciekawszego).

Więc czym dla mnie jest międzynarodowy dzień blogera? Jeszcze niczym. Jestem zbyt krótko takową osobą, a raczej takową się nazywam, żeby świętować. Podsumowania zrobię na koniec roku. Moje porady co do blogowania pojawią pewnie gdzieś po roku od pisania, albo w momencie gdy bedę mógł pochwalić się jakąś sympatyczna ilością unikalnych użytkowników, wejść i innych statystyk. Tego typu rzeczy będą dziać się u mnie gdy będę miał do tego podstawy, a póki co się uczę, szlifuję i skrupulatnie piszę. Czytelnicy przychodzą i mam nadzieje, że przychodzić będą. Dodatkowo w tym tygodniu chcę zrobić mały test społeczny. Nie odczujecie go zbytnio, ale dla mnie da on trochę ciekawych informacji.

Skoro ludzie robią dzisiaj podsumowania, to ja pójdę na przekór i będę pisał tylko o planach. Co planuje do końca roku? Ano to co następuje:

1. Mieć na blogu napisane 120-150 tekstów

Obecnie mam jedną trzecią tego celu, więc czeka mnie sporo wymyślania tematów, pisania i obróbki tekstów.

2. Rozszerzyć swój zasięg w social mediach,

Mój fanpage przyznaje dość kuleje. Instagram powoli się rozwija, ale to i tak nie to. Marzy mi się trzycyfrowa liczba lajków na którymś z tych portali do końca roku

Facebook Fanpage

Instagram

Zapraszam do lajkowania, udostępniania i obserwacji.

3. Rozpocząć działania związane z nawiązywaniem współpracy,

To tylko pobożne życzenia. Bez dobrego zasięgu, rozpoznawalności i poczytności o takim czymś można sobie jedynie pomarzyć. Obecnie nawet nie wrzucałem działu współpraca, bo nic wartościowego nie mogę napisać jeszcze, by rozreklamować mój blog

4. Stać się bardziej aktywnym na czytanych przeze mnie blogach,

Obecnie jestem mocno na uboczu i nie udzielam się zbytnio na innych blogach. Jedynie na jednym blogu komentuje częściej. Poza nim? Będę się pojawiać częściej.

5. Skupić się na poprawie jakości tekstów.

Teksty pisze mi się łatwo i zwykle bez problemu znajduję temat. Jednak za każdym razem gdy po jakimś czasie przeczytam własny tekst, mam odczucie – ok.. ale to nie to. Najgorsze jest to, że nie wiem co to jest to „To” i próbuję to znaleźć na różne sposoby. Uczę się, czytam i piszę na różne sposoby, by to co czytacie nie wyglądało jak wypociny przeciętnego gimnazjalisty.

 

Tego z okazji dnia blogera życzę sobie. Czego życzę wam? Na pewno, byście wracali tutaj co raz częściej i w większej ilości. To wam- czytelnikom życzę. A blogerzy? By dalej się rozwijali i reprezentowali co raz to lepsza markę samych siebie.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno