...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Dzień Kobiet – Przerost formy nad treścią?

Lifestory

Dzień 8 marca to niewątpliwie szczególna data w życiu każdej kobiety i także związanego z nią mężczyzny. Dzień Kobiet w naszym kraju jest rozpromowany do wielkości Walentynek lub Dnia Dziecka. Mówi się o tym w gazetach, telewizji śniadaniowej, a sprzedaż tulipanów tego dnia sięga nieba. Faceci kupują kwiatki, biżuterię, bieliznę, czy co tam chcą lub mogą, by umilić ten dzień kobiecie. Wiemy oczywiście, że 10 marca jest Dzień Mężczyzny, a 30 września Dzień Chłopca. Jednak żadne z tych „świąt” nie urosło do takiej rangi nawet w połowie co dzisiejsze święto.

Moje punkty widzenia

Facet to ma być facet i jemu święta nie są potrzebne – tak można powiedzieć, bo każdy facet wie, że jest wspaniały i nie trzeba go w tym uświadamiać. Tymczasem kobieta to delikatny kwiat, który trzeba pielęgnować nieustannie. Coś w tym jest. Kobiety mają ciężej w życiu – nie da się ukryć. Ciąże, porody, wychowywanie dzieci, mniejsze zarobki, ciągła taka, czy inna dyskryminacja. Można tak wymieniać w nieskończoność praktycznie, więc cały świat powinien w te jeden dzień podziękować im za ich wkład w nasz męski świat. Liczą na życzenia, czy nie. Trzeba być rycerzem i stanąć na wysokości zadania. Ruszyć czym prędzej z kwiatkiem i pokazać, że są dla nas ważne. Tego się oczekuje od faceta, by kobieta czuła się wyjątkowo. Jeśli nie przez cały rok to chociaż tego dnia.

 

zobacz drugi punkt widzenia

Moje punkty widzenia

Jednak stało się to trochę takim prawie, że wymogiem. Wstałem rano i całe media huczą, że dzisiaj trzeba kobiecie chociaż kwiatka kupić. Tak jakbym był upośledzony. Jeśli mam zapomnieć to i tak zapomnę. No i każdej wypada złożyć życzenia. Od ukochanej po babę w kiosku – w końcu kobieta. Ciekaw jestem ilu facetom w dniu mężczyzny/chłopaka składają życzenia osoby w stylu klientka, ekspedientka, czy sprzątaczka. Rok temu specjalnie do kilku losowych znajomych „upomniałem” się o życzenia w formie żartu i zostałem skwitowany w stylu, że mam swoją kobietę od życzeń. W odwrotnej sytuacji zostałbym uznany za kogoś w rodzaju chama. Wiem, że większość z kobiet ma w dupie, czy dostaną ode mnie życzenia, ale mijając dzisiaj jakąkolwiek kobietę, do której mówimy „Dzień dobry” czuje się w powietrzu to oczekiwanie na życzenia. Oczywiście to nic nie kosztuje. Na kwiatka też możemy wydać raptem 5zł i kobiecie będzie miło, bo pamiętaliśmy. Pytanie, co jakbyśmy nie pamiętali?

zobacz drugi punkt widzenia

Nie hejtuje tego święta. Sam pognałem do kwiaciarni i na czole napisałem sobie „Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet”, bo już nie mam siły mówić. To święto jest ważne i każda powinna być zasypana życzeniami, kwiatami i czym się tylko da (z pozytywnych rzeczy). Oby każdej z Was miał kto mówić życzenia.

A tak serio, to życzenia złożyłem garstce kobiet. Spisałem Wasze imiona. Pojutrze czekam na życzenia 😉

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno