...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Dzień tego, miesiąc tamtego, święto takie i śmakie

Lifestory

Każdego dnia obchodzimy święto innego zawodu, innej instytucji, walki z chorobą i czego tylko człowiek może sobie wymyślić.

Obecnie mamy Październik – miesiąc walki z rakiem piersi. Drogie Panie, wasze krągłości są dla nas ważne więc badajcie się regularnie. Jeśli już macie miliony „ale” to wykorzystajcie fakt, że przez te 31 dni jest wiele okazji do darmowego badania i porady lekarskiej. Taniej nie będzie, a to może uratować wasze życie, zdrowie i kształty. Jakby nie patrzeć – same pozytywy.

To taki mój mały apel. Badajcie się i bądźcie zdrowi.

Jestem osobą, która dla fanu śledzi jaki dzień mamy dzisiaj i jakie święto. Gdy piszę te słowa obchodzimy światowy dzień mieszkalnictwa (czyli chyba tych, co mieszkają?). Jedne głupsze inne ciekawsze. Jak np 13go października (Dzień dawcy szpiku i Dzień bez bielizny – przyjemne z pożytecznym). Jednak wiele świąt mnie śmieszy. Np. Dzień dobroci dla zwierząt. Czy to oznacza, że następnego dnia mogę kopnąć psa? A Dzień przyjaciela oznacza, że tylko wtedy muszę być szczery dla kumpla? Dzień zakochanych z pewnością oznacza, że tylko wtedy trzeba kupić kwiaty dla kobiety? No nie zapominajmy o rocznicach i urodzinach. Razem – trzy razy (słownie trzy). Jaki kretyn kupuje swojej kobiecie kwiaty jedynie z okazji lub na przeprosiny? Albo jaka kobieta ubiera seksowną bieliznę tylko z okazji (bo wypada zapewne).

Wszystkie te święta mają ogólnie pozytywny wydźwięk i powinny być w kalendarzu, ale karmienie zwierząt przez celebrytów jednego dnia w towarzystwie mediów raczej nie pomogą burkowi, który błąka się po naszych osiedlach. Osobiście w większości przypadków mam więcej szacunku i uczucia do zwierząt niż do ludzi. Człowiek mimo, że nie jest zły z natury, to na moja sympatię i szacunek musi sobie zasłużyć. Zwierze wystarczy, że nie będzie mnie gryźć i nie nasra mi do butów. Jednak obchodźmy takie dni codziennie. Co komu da, że raz w roku będziemy milsi i czulsi dla określonej grupy ludzi, zwierząt i przedmiotów? To jak byśmy raz w roku wysyłali SMS na jakąś fundację i twierdzili, że jesteśmy filantropami.

Jednodniowe święta są nową formą lansu w social mediach. Zdjęcie z pieskiem, bez stanika lub status, że wysłałem SMS na dziecko w afryce, bo jest święto obsypywane są lajkami i komentarzami rozpływającymi się na temat dobroci i wspierania. Prawda jest taka, że tydzień później ani nie dostaniemy już lajka i trzeba czekać na kolejne święto. Panie zachęcam do świętowania tych seksownych dni, a facetów do każdego dobroczynnego święta. Dlatego za tydzień panie nie noszą bielizny, a panowie oddają szpik i każdy będzie szczęśliwy nieprawdaż?

Jednodniowe święta są dla szumu. W mediach pokażą się sławni ludzie z (ponoć) swoimi zwierzakami na rękach, a dziennikarze będą zadawać tendencyjne pytania. Tydzień później będziemy oglądać innych, lub tych samych ludzi w studio z tym, że tym razem będą wspierać ceramiczne umywalki. Ważne, że właśnie to święto jest uosobieniem ich życia i ich samych. W końcu każdy z nas się myje, a przynajmniej mam taką nadzieję.

Wyjątkiem są święta, które obchodzi konkretna grupa ludzi, pielęgniarki, górnicy, czy blogerzy. Jesteśmy nimi na co dzień, a nie tylko tego dnia. Osoby trzecie tego dnia złożą nam życzenia, a i tak na drugi dzień będą psioczyć, że górnicy za dużo zarabiają, pielęgniarki są niemiłe, a blogerzy to banda leni, którzy chcą wszystko mieć za darmo. To wszystko oczywiście groteska, ale zastanów się ile razy wyzywałeś w myślach na pielęgniarkę, lekarza, czy ludzi odpowiadających za inne ważne sprawy. Ci ludzie mają zapieprz codziennie, a raz w roku ktoś ich doceni. Takie marudy jak Ty przychodzą do nich co godzinę i nikogo nie interesuje twoje sapanie, chrząkanie i narzekanie. Jedynie wkurzasz ludzi dookoła.

Pamiętajcie, że zwierzęta trzeba kochać, ludzi szanować, a o bliskich dbać co dziennie. To, że raz w roku coś miłego dla nich zrobisz nie czyni Cie lepszym człowiekiem. Jedynie sprawia, że jesteś hipokrytą.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno