...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Etapy grania online

Media

Kupujesz grę online. Strzelankę, gdzie spędzisz sporo wolnego czasu na pruciu do innych, równie znudzonych życiem ludzi. Każdy nowy musi przejść przez kilka konkretnych etapów w grze online.

 

Początek

Co tu się dzieje? Wszyscy dziwnie skaczą, strzelają i używają dziwnego języka. Wszystko dzieje się szybko, zdecydowanie za szybko. Nie wiesz skąd dostałeś, co masz robić i gdzie biec. Na czacie wszyscy tylko Cie obsmarowują, że jesteś ostatnią niedojdą jakich mało. To wszystko za dużo jak na Twoje oczy, uszy i nerwy. Starasz się, a to wszystko i tak jest warte przysłowiowego chuja, a Twoja gra opiera się głównie na tym, że oglądasz jak grają inni, bo giniesz po dwudziestu sekundach

 

Zaczynasz łapać

Po kilku godzinach lub dniach grania zaczynasz zabijać nie tylko przypadkiem. Kule jeszcze nie zbyt trafiają w innych, ale chociaż zaczęły lecieć w dobrą stronę. Mapę kojarzysz już nawet dobrze i wiesz chociaż skąd i dokąd biec. Zaczynasz też rozumieć czemu ludzie grają takimi, a nie innymi broniami. Twój wynik jest i tak dalej na minusie, ale już czasami zdarza Ci się dożyć do końca rundy lub chociaż dłużej niż kilkanaście sekund. Gra zaczyna Ci się w tym momencie podobać bardziej. Wiesz, że jesteś nadal ofermą, ale już nie taką ostatnią.

 

Środek tabeli

Dziesięciu zabitych i dziesięć zgonów. Oko za oko i jesteś w środkowej części tabeli. Wyłapujesz lamusów i karzesz ich kulą w łeb. Co to kul to w końcu wiesz jak strzelać żeby nie zabijać wyłącznie z przypadku. Całkiem płynnie poruszasz się po mapie i kojarzysz już tych lepszych z nicków, a może nawet nie którzy kojarzą Ciebie. Powoli uczysz się sztuczek i zachowań, które mają Ci dać więcej punktów, lepsze wyposażenie i dobre statystyki. Nadal jesteś szarakiem, ale ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz.

 

Topowy gracz

Ten poziom nie każdemu dane jest osiągnąć, ale każdy by chciał. Dużo zabójstw, ekipa z która gramy i ten luz na mapie, że nie potrzebujemy włączonego monitora, żeby dobiec z jednego miejsca na drugie. Wiemy, gdzie może być przeciwnik i wiemy jak się poruszać, żeby inni nie wiedzieli. Zabijamy jednym strzałem, bo już dawno mierzymy od razu w głowę, a nie po nogach i torsie. Statystykami miażdżymy innych graczy, a ilość zgonów rzadko jest większa niż cztery.

 

 

W większym lub mniejszym stopniu każdy zna te wszystkie etapy, a jeśli nie zna to na pewno widział jak inni przez nie przechodzą. Wiele gier online zaliczyłem i zawsze mierzyłem do topowego gracza, a przy tym zawsze grałem dla przyjemności – nie z konieczności bycia najlepszym. Po prostu jeśli bawisz się tym co robisz i sprawia Ci to przyjemność to efekty same przychodzą. Ważne moje dzieciaczki byście nie leczyli w grach swoich kompleksów i nie wdawali się w napinatorskie potyczki słowne. Nie warto, bo i głupi człowiek w takich momentach zniszczy was doświadczeniem w głupocie. Grajcie czysto, dla przyjemności i z przyjemnością!

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno