...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Faceci nigdy nie dorosną

Lifestory

Przeciętny facet dorasta do pewnego wieku, później tylko rośnie. To lekko złośliwe powiedzonko kobiet, w którym ciężko dopatrywać się kłamstwa. Mam 28 lat, a idąc z ukochaną na zakupy za każdym razem chociaż zerkam na dział z zabawkami i gadżetami. Klocki lego to już obowiązek i gdy już idę z jakimś zestawem do koszyka słyszę to samo co sześciolatek słyszy od mamy, czyli: „NIE”. Smutny odkładam planowany zakup na półkę.

Możemy prowadzić własne firmy, być poważnymi ludźmi, mieć aparycje mordercy, a i tak będziemy dziecinni. Gdy moja kobieta mówi do mnie, że powinniśmy coś ważnego kupić to zastanawiam się, czy nie koliduje mi to z planem kupna nowej gry. Nie jestem w tym jedyny. Przyglądając się nawet dorosłym związkom, które mają dzieci, a nawet wnuki wciąż widać ten pierwiastek dziecka w facecie. Co drugi facet przychodzi z zakupów wzdychając, że nie kupił jakieś pierdoły, którą tam zobaczył. Najgorsze jest to, że gdy chcemy coś mieć to przychodzi ta kobieca logika. „Po co Ci to?” W tym momencie mając więcej niż naście lat zdajemy sobie sprawę, że argument „Bo chcę” nie wystarczający. Z drugiej strony jak uargumentować, że chce kupić Lego z Hobbita, gdy nie mam dzieci?

Nie wiem, czy to się kiedyś zmieni w nas. Mówimy, że kobiety nie mogą się powstrzymać, żeby nie kupić sobie jakiś ubrań albo kosmetyków. Mamy to samo, tylko nasze zachcianki (o ile to nie części do samochodu) są niezrozumiałe i nieakceptowalne przez kobiety. One chociaż z ubrań i kosmetyków korzystają (przynajmniej w większości). Nam ciężko argumentować nową kartę graficzną, bo wiadomo, że to do gier.

Możemy was wkurzać, irytować swoim lekkim podejściem do życia. Tym, że nie przejmujemy się tymi wszystkimi „ważnymi” pierdołami. No ale ktoś to musi robić. Ktoś musi być zabawny i powiedzieć „będzie git, wyluzuj” lub odwalić taką głupotę, że szkoda się na niego nawet złościć.

Może to być śmieszne. Robimy za błaznów w pewnym sensie. Ale mamy to głęboko w dupie, bo sprawia nam to radość, a co jest ważniejszego niż bycie szczęśliwym? Chyba tylko zdrowie.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno