...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Gdy zachodzi słońce – budzi się bloger

Lifestory

Późny wieczór, każdy w domu śpi – łącznie z kotem, psem i co tam na czterech nogach jeszcze wałęsa się po domu. Czego potrzebuje więcej człowiek Internetu? Coś do picia i noc przed monitorem komputera jest nasza. Nie ważne co robimy. Praca, gra, czatowanie – nieważne. Internet funkcjonuje dzięki nam. Tacy mali strażnicy z nas, a podobni nam ciągną do siebie tworząc wiele ciekawych znajomości, które niejednokrotnie owocują rozmowami przerywanymi budzikiem do pracy.

Jeśli gracie w jakieś MMORPG to znacie to na pewno. Wielokrotnie dawałem się pochłonąć tym grom. World of Warcraft, Age of Conan, Call of Duty i teraz DayZ Standalone. To tylko te bardziej rozpoznawane tytuły i tylko te, które grałem dłużej.

Jednak nie jest to jedyna forma aktywności nocnej przed monitorami. Projekty, nauka, blogowanie. To wszystko, gdy wszyscy śpią nabiera innego wymiaru. Jesteśmy kimś więcej niż w dzień. Kimś wyjątkowym dzięki, komu świat po zmroku funkcjonuje i nie zna się ten, kto tego nie zaznał… Po prostu nie zna się.

Mylą się również naukowcy (amerykańscy, a jakże!), którzy twierdzą, że po godzinie 17 nasz mózg funkcjonuje o wiele gorzej i nie powinno się wykonywać skomplikowanych czynności przy użyciu tego mięśnia. Jak wytłumaczą studentów? Kto był ten wie.

Ale to nie o to w tym wszystkim chodzi. Chodzi o tą ciszę, spokój. Sam na sam z myślami. To w takich momentach stwierdzamy, że się zakochaliśmy i na odwrót. Wtedy podejmujemy decyzje, które zmienią nasze życie. Umysły wtedy pracują w ten piękny sposób i owocują najciekawszymi pomysłami jakie możemy sobie wyśnić. Wspominamy, marzymy, wymyślamy wszystko. Od wymówek na durne pytania, po tekst oświadczyn, które chcemy powiedzieć następnego dnia. Gwarantuje wam, że gdy będę się oświadczać, to słowa, których użyje złoże nocy poprzedniej. Nasze myśli mają wtedy pierwiastek boskości, a pomysły wydają się genialne… Do rana. Wtedy czar pryska, a my wracamy na ziemię jako kolejny szary byt.

Największe pomysły naszego pokolenia zostały odkryte nocą przy monitorze. Windows, Mac, Facebook – to tylko flagowe przykłady, tego co potrafi spłodzić noc. Oczywiście nie jeden zły pomysł też się zrodził w ciemności, ale to inna bajka. Ja w nocy, gdy robię sobie chwilę przerwy, lub rozkoszuję się ciszą przed snem lubię wsłuchiwać się w dźwięki miasta. Jest ich o wiele więcej niż słyszymy na pierwszy rzut… ucha? A gwiazd jest tym więcej, im dłużej w nie patrzymy. Podobnie z nami samymi. Im dłużej zaglądamy nocą w siebie, tym więcej widzimy i czujemy. Tego nie powtórzymy w dzień.

Ciekaw jestem jak wy spędzacie noc pilnując Internetów?

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno