...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Hejtując WOŚP jesteś idiotą

Lifestory

WOŚP zagrał po raz 25. Nie ma co ukrywać to ogromne wydarzenie społeczne, które łączy ludzi pod batutą Owsiaka. Cel jeden – pomagać najmłodszym i najstarszym. Ogromne kwoty zebrali wolontariusze, a wielcy świata sportu, kultury i nauki szeroko rozumianej przekazali fanty na aukcje, które potrwają w dużej części jeszcze przez przynajmniej miesiąc. Orkiestra jest fenomenem na skalę światową. Nikt, nigdzie nie robi takiej akcji co roku, w którą jest zaangażowany cały kraj i mieszkający na obczyźnie.

Nie ważne co mówią Owsiaku, nie ważne kogo to wkurza. To co jest robione jest dobre i nikt inny nie robi tego na taka skalę. W momencie, w którym piszę ten tekst kwota jaką uzbierano wynosi ponad 61 milionów złotych. Umiecie sobie wyobrazić ta kwotę w przeliczeniu na sprzęt medyczny, uratowane życia i zdrowia? Raczej ciężko. Michał Górecki w swojej relacji na Instagramie bardzo fajnie powiedział, że obecnie hejtowanie WOŚP’u i Owsiaka stało się swojego rodzaju lewacką rozrywką. Nie wiem czy lewacka, czy prawicowa, bo to farmazon, ale sens jest dokładnie taki jak powiedziano. Hejtuje się go „Bo tak”, bo kasa, bo sława i na pewno kradnie.

Każdy, kto chociaż troszkę ma oleju w głowie ogarnie, że nawet gdyby ukradli połowę tej kwoty to w skali roku i tak będzie to większa kwota niż uzbiera na taki cel Twoja parafia, Twój klub poselski, drużyna piłkarska (Polska), a nawet Twoja stara (bez obrazy). Szczytem takiego umysłowego upośledzenia była kobieta, która mówiła o kradzionych pieniądzach leżąc na łóżku, które oferowała szpitalowi właśnie Orkiestra. Można? Można! Patrzymy na wielkie pieniądze, na wielkie osoby i wielkie wydarzenie. Nie widzimy efektów, póki ktoś z naszych bliskich nie zawdzięcza zdrowia lub nawet życia takiemu sprzętowi. Sorry, ale modlitwy tego nie dają, Bóg też nie. Pieniądze – owszem.

Jak dla mnie osoba, która pomaga innym może jeździć nawet Bentleyem. Może mieć wille z basenem. Skoro innym pomaga i dba również o siebie to jest z nim wszystko w porządku. Nie bądźmy ascetami. Nie bądźmy męczennikami. A najważniejsze – nie bądźmy idiotami. Możesz dać na chore dzieci miliony, a i tak powiedzą: „Dorobił się. Złodziej jebany”. Nie jestem wierzący, ale dla ludzi zaglądającym innym do kieszeni i z tego powodu plujących jadem jest specjalne miejsce w piekle gdzie siedzą o suchym chlebie i wodzie, a za szybą jest pełno bogatych sąsiadów i krewnych, którzy się dorobili.

To WOŚP może hejtować kościół, rząd i innych (chociaż przyznaje, że w tych instytucjach są ludzie, którzy pomagają również), bo to ogromne instytucje, a rocznie nie osiągają takich wyników pomocy jak Orkiestra w jeden dzień. Może PCK lub Caritas tutaj robić jakąś konkurencje, ale byłbym raczej sceptyczny. Różnica jest oczywiście w targecie tych fundacji i uważam, że wszystkie są potrzebne, jednak wymiar finansowy robi różnicę. Jeśli ta kwota byłaby przeznaczona na posiłki dla bezdomnych ludzi i niedożywione dzieci w szkołach to nikt nie byłby głodny w tym roku.

W tym roku Mastercard był partnerem Orkiestry i czapki z głów za to co zrobił ze swoim tagiem. #mastercradgrazwosp pod zdjęciem na Instagramie lub w wpisie na Twitterze zostawał wymieniony na złotówki i tym samym nie ruszając się z domu można było pomóc.

Tymczasem kwota ciągle rośnie, tak jak gul wśród przeciwników WOŚP. I jedno i drugie mam nadzieje się nie zmieni i będzie co roku jeszcze większe.

SIEMA!

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno