...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Jaką moc ma flaga w Twoim profilowym

Lifestory

Były flagi Francji, jest flaga Belgii. Wszyscy solidarni i pełni wrogości dla terroryzmu i zabijaniu ludzi. Fakty obiegają zdjęcia ważnych budynków oświetlonych flagami, a na profilowym co drugi ma flagę.

I po co? Przecież to jak te lajki, które karmią dzieci i zwierzaki. Przecież z tego nic nie wynika dobrego. Twój awatar z flagą Belgii czy Francji wskazuje jedno – Twój strach. Strach przed tym, że samochód pułapka może urwać Ci rękę lub nogę, że może zabić. Czy leżąc w szpitalu pozbawiony kończyny poczujesz się zdrowszy, bo ktoś ma na fejsie flagę Twojego kraju, województwa, miasta lub drużyny piłkarskiej? Raczej nie sadze. Będziesz miał z tego faktu kasę na rehabilitację? I don’t think so. Nawet jeśli zginiesz, to na milion awatarów realną pomoc Twoja rodzina dostanie max od jednej osoby i to w dodatku znajomej.

Zastanówcie się z punktu widzenia takiego islamisty, który jeszcze się nie zabił. Co byście myśleli widząc miliony flag związanych z zamachem, który przeprowadzono w imieniu Twojej wiary, idei i zgodnie z Twoim poparciem. Ja bym widział jedno. Strach tych wszystkich ludzi. Ich bojaźń o swoje jutro. O to, że będą bać się wyjść z domu, być w pracy, miejscach publicznych i pojechać na wakacje. Jednocześnie szedłbym dumny jak paw, bo nikt mi nie zabroni odwiedzić turystycznie jakiekolwiek miasto. Mogę pojechać na wycieczkę do nich, a oni do nas się boją. Groźby zbrojne? Proszę was. Póki nikt nie uderzy w Stany lub Rosję to wątpię by ktoś się zebrał i zrównał więcej niż dwie wioski na krzyż z ziemią. Lepiej wygłosić ubolewanie i obiecać większe kontrole.

Jednak czasami „nakładka” na awatar na fejsie coś znaczy. Jeśli miałeś tęczową flagę to miło (lub nie) wiedzieć, że para homoseksualna nie zostanie przez Ciebie opluta i zwyzywana. Przynajmniej oznacza to Twoją tolerancję i jakąś tam otwartość. Tak – to ma jakąś wartość i w przeciwieństwie do flagi jakiegoś zaatakowanego kraju uciśniony gej i lesbijka podziękują szybciej za tolerancje i wsparcie, bo oni nie wymagają niczego innego jak właśnie tego. Kilkadziesiąt osób rannych od samobójczego wybuchu ma w dupie co masz na profilowym.

Jak masz miecz świetlny w profilowym to chociaż ktoś zagada do Ciebie w związku z nim. Ktoś Ci powiedział: „Zajebisty awatar! Trzeba ich wspierać!”, gdy ogłaszałeś swoją solidarność z poszkodowanymi? How about no!

Łudzisz się jedynie, że tak trzeba i to coś znaczy. Wyjaśnię jeszcze raz. To nic nie znaczy. Chcesz czuć się solidarny? Pomoż faktycznie. Wyślij datek, pomóż faktycznie pieniędzmi lub swoją osobą. Wszystko inne jest jedynie popisywaniem się i nic po za tym. Czy wyrazy żalu i współczucia od milionów coś znaczą, gdy potrzebujesz rzeczywistej pomocy. Wtedy jakoś lista chętnych do pomocy się skraca zatrważająco, bo najłatwiej pomóc dobrym słowem. Czyny wymagają wysiłku, a na to nie mamy czasu, pieniędzy i tak na prawdę ochoty. To takie oczywiste i proste.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno