...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Jesienio, bądź brzydka.

Lifestory

Każdy z nas widział piękne zdjęcia różnobarwnych liści w parkach i lasach. Do tego ładnie ubrane dziewczyny w cieple, ale wciąż kobiece ubranka. Do nich dostawiamy facetów rodem z gazetek Lidla i mamy wymarzoną jesień. Nie zapomnijcie o dzieciach i kasztaniakach.. i oczywiście o trendy laskach chowających twarze w jesiennych liściach.

Wiecie, że taka jesień nie trwa dłużej niż tydzień, a w związku z suszami, to o liściach ułożonych w kopce w lokalnym parku możecie zapomnieć. Połowa już dawno spadła, bo roślinność magazynuje wodę, gdy zaczyna jej brakować w glebie. Dlatego nie ma co liczyć na śliczną jesień w liczbie dni powyżej siedmiu.

Już dzisiaj, gdy wstałem ludzie skrobali szyby w autach, a gdy wyszedłem z domu pierwszą myślą było: „Pierdole taki Październik – chcę do domu.”. Lubię jesień i zimę. Wiosnę trochę też. Lata raczej nie znoszę od kiedy skończyłem szkołę średnią. Bo czym się cieszyć w lecie jeśli przy temperaturze +30 idziesz do pracy na 8/10/12 godzin? Jedyne szczęśliwe dni to te na urlopie i gdy one się kończą to z zazdrością czytam Kominka i innych, którzy osiągnęli sukces. Nie chodzi tu o kasę, ale o tą niezależność i luz, na który przeciętny zjadacz chleba sobie nie może pozwolić. Też taki sukces osiągnę. Nie wiem kiedy, ale sprawię, że powiem o sobie „Pan swojego losu”.

Wracając do jesieni. Dlaczego chcę, by była brzydka? Ano już wyjaśniam.

1. Bliskość

To mocno prywatny punkt widzenia, ale jest jednym z najważniejszych (jak nie numerem jeden). Tylko w brzydką jesień możemy pobyć z najbliższą osobą (lub z samym sobą) i zaglądnąć w głębie nas bez pokus wyjścia, wyjechania itp.. To ten czas kiedy jak w filmie siedzicie pod kocem, pijecie herbatę i oglądacie seriale, albo dla rozrywki patrzycie na moknących ludzi próbując zgadywać skąd i dokąd biegną. Wiele rozrywek i zabaw w czterech ścianach stanie się atrakcyjne właśnie brzydkiej jesieni. Tylko wtedy człowiek nie jest kuszony niczym innym i odkrywa drugą osobę na nowy sposób. I tak – wiem, że tak można codziennie, niezależnie od pory roku, ale wtedy to ma „to coś”.

2. Kreatywność

Właśnie wtedy odkrywamy swoje talenty, bo kto normalny, gdy piękna pogoda chce szukać w sobie czegoś wyjątkowego? To w deszczowe dni siadamy do rysownika, książki, gitary i innych kreatywnych rzeczy. Przyznaję, że wtedy jednak najprzyjemniej człowiek się nudzi, ale w inne pory roku też, tylko pokus jest więcej, by robić coś innego. Osobiście pierwszego bloga właśnie jesienią założyłem (niestety miał trzy wpisy), a pomysł tego bloga dojrzewał ode mnie od zeszłej jesieni.

3. Brak wyrzutów sumienia

Bo kto będzie sobie wypominał, że w taka pluchę nie poszedł oddać książek do biblioteki, czy też nie poszedł zrobić porządku w ogrodzie? No właśnie nikt. Możemy wskoczyć pod koc, wziąć do picia to na co mamy ochotę i mieć zwyczajnie wyjebane, a na każdy wyrzut trzeciej osoby mamy odpowiedź: „no zobacz jaka pogoda za oknem”. Ciężko z tym dyskutować (Uwaga Panowie: Wasze kobiety mogą na to nie przystać i trzeba będzie moknąć).

4. Można narzekać

Tutaj jest wolna amerykanka. Wszystko można zgonić na pogodę i tym sposobem w pracy wszyscy jak jeden mąż marudzą i (jeśli nie jesteśmy szefami) ku naszej uciesze się opieprzają. Co może być lepszego w pracy niż mniej obowiązków i terminów? Chyba tylko urlop. Po powrocie do domu z kolei możemy z miną jak ze smutnych teledysków spojrzeć na lodówkę, kuchenkę i za okno. Po czym stwierdzić, że mamy to w dupie i zamawiamy pizzę. Raczej nie usłyszycie drogie Panie od swoich ukochanych: „Gdzie jest mój schabowy?!”, gdy oznajmicie, że jest taka pogoda, że zamówiłyście pizzę.

5. Przyrost demograficzny

Nie muszę chyba tłumaczyć? Będzie miał kto na emerytury robić.

6. Drzemki

Nikt w taką pogodę nie będzie zdziwiony, że ucinasz sobie drzemkę. Nawet jeśli jest niedziela, Ty wstałeś w południe, a po obiedzie już kimasz i ewentualnie wstajesz by zjeść coś słodkiego lub dokładkę obiadu. Nie martw się. Po nowym roku zrobisz postanowienie i na pewno zrzucisz to co wchłoniesz przez jesień i zimę (nie zrzucisz na pewno). Ta pogoda po prostu sama usypia.

 

Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność i ostrzegam, że nie jestem zrzędą (no trochę jestem) i lubię jak jest ładnie za oknem. Nie nudzę się w domu po prostu, a taka brzydką pogodę zawszę można wykorzystać w kreatywny sposób. Zachęcam was do tego. Jeśli jesteście w związku urządźcie sobie lazy day, a jeśli macie okazję zróbcie coś kreatywnego. Mnie czeka mocno kreatywny ostatni kwartał. Czytajcie bloga i nie tylko to będziecie na bieżąco.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno