...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Jesteś sławny w Internetach? Powiedz jak Ci ciężko!

Media

Na równi z drugim w ciągu tygodnia rozbitym samolotem dzisiejsze media obiegła wieść o tym, że sławna w social mediach dziewczyna pokazała jak to ciężko jest być sławną i czego to nie musiała poświęcać dla sławy.

Co jej to przyniosło? Ano poza jeszcze większą sławą i wybitną reklamą właśnie dziwnym trafem nowego założonego bloga raczej nic. Można uznać ją za poradnik „Jak stać się jeszcze sławniejszym, mówiąc jak nas takie życie męczy”. No bo co by tu wymienić.

 

1. Narzekaj jak to jest męczące i sztuczne na prawdę

Bo przecież każdy inny robi fotki z ręki, bez przygotowania, nieuczesany i brudny. Nie wiem czy znalazłbym jakaś dziewczynę (może i faceta), który mając powyżej tysiąca obserwujących na Instagramie, Facebooku, czy innym serwisie i nie przygotowuje jednego zdjęcia chociaż z pół godziny. I tu mowa o czasie od pstryknięcia do kliknięcia Udostępnij. Dodajcie do tego przygotowanie się do zdjęcia, wybrania odpowiedniej pozy, a jeszcze później wybrać jedno, „idealne” zdjęcie. Katorga

2. Biadol jaka jesteś nieszczęśliwa

To mi się najbardziej podoba. Dziewczyna, która może robić jakie tylko chce zdjęcia lub ich nie robić. Może zająć się czymkolwiek innym w miarę swoich umiejętności i możliwości mówi, że jest nieszczęśliwa tym, że jest sławna. Ktoś jej kazał? Zmuszał? Jakoś nie widzę karabinu mierzącego do niej, ani kuli u nogi, z którą powędruje na dno rzeki jeśli nie będzie cykać fot. Sama lazła przez obiektyw i się przed nim garbiła na różne sposoby. Nieszczęśliwe to są osoby, które mają pracę bez perspektyw na rozwój, awans i podwyżkę, a nie zrezygnują z niej, bo boją się, że nie będzie stać ich na chleb dla dzieci. Stanie przed obiektywem to żaden powód do bycia nieszczęśliwym, a jeśli tak to ja cierpię również katusze pisząc bloga – lajkujcie mnie!

3. Pozmieniaj opisy i sprostuj swoje posty

Bo nic tak nie działa na ludzi jak spowiedź i prawda. Wtedy jesteś taka, czy taki prawdziwy i szczery. Przy jednym ze zdjęć owej gwiazdy Internetów pojawił się tekst, że ona ubrała się tylko tak, żeby zapozować we własnym ogródku. No kto by się spodziewał. Takie oszustwo. Żadna nastolatka lub właścicielka wieku z liczbą większą od jeden z przodu przecież tak nigdy nie zrobiła! No skandal.

4. Usuń część swoich postów/zdjęć

Po spowiedzi według zasad panujących w dramatach powinno przecież nastąpić oczyszczenie. Które zostawić? To proste – te, do których napisaliśmy sprostowanie, oraz te, które będą pasować do naszego nowego wizerunku. Piłkarze zmieniają fryzury, piosenkarki styl muzyczny, a ludzie w Internecie osobowość. Można zacząć wrzucać nagle zdjęcia bez makijażu, w normalnych ciuchach i tagować wszystko #NoFilter. Taka naturalność, którą wyhodujemy sobie na latach kłamania i sztuczności. No ale w końcu jesteśmy oczyszczeni i uwolnieni od tego plastikowego świata.

5. Spraw, by ludzie Ci uwierzyli

To najłatwiejsze, bo ludzie wierzą we wszystko w co przeczytają lub zobaczą w Internecie. Przeglądnijcie sobie dzisiaj Instagram. Jestem pewien, że w ciągu trzech minut znajdziecie mini gwiazdę tego portalu, która stwierdzi, że sama miała ostatnio takie rozterki. Łączą się biedaczki w bólach i rozterkach jakie to ich życie jest ciężkie w Internecie, podczas gdy żyją na konto rodziców lub partnera/partnerki, którzy wykładają kasę na ich zachcianki później fotografowane. Te sprytniejsze oczywiście zarabiają na social mediach (lub dostają ciuchy za friko). Zaraz za fanami idą media szeroko pojęte, które sensacje robią i odzierają z kłamstw całe social media. Kto by pomyślał, że to na pokaz?

6. Zyskaj jeszcze większą sławę

Niekomercyjność też ma wartość komercyjną – Tak w jednym swoim kawałku miał raper PiH. Nie sposób się podpisać w tym przypadku pod tym zdaniem obiema dłońmi i czym tam jeszcze umiecie pisać. Chęć rezygnacji z ciężkiej sławy przyniosła jej póki co jeszcze większa (i cięższą?) sławę. Wywiady, programy, show telewizyjne – to wszystko jeszcze większym otworem stoi niż stało do tej pory. Ilość lajków idzie w górę, z tą różnicą, że już nie lubimy jej kolejnych ciuchów i pozowanych fotek. O nie, teraz wspieramy jej drogę ku naturalności i normalności

7. Zarób na tym

Zaskakujące, wstrząsające i pozornie smutne wyznania O’Neill zgrywają się z jej nowym blogiem. Zgadnijcie, kto będzie miał niezły „nowy” start w blogosferze. Jest target, jest event, jest wynik, a wynikiem jest lub będzie kasa. Profit?

 

Ciekawe ilu jeszcze osobom będzie ciemny lud współczuć, że mają sławę, kasę i wygodne życie?

 

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno