...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Jesteśmy pokoleniem idealnym.

Lifestory, My Best

W dzisiejszych czasach 3-4letnie dzieci potrafią obsługiwać komputery, telefony, tablety i inne cuda techniki, które na co dzień mamy dostępne w domach i biurach. Z kolei jeśli w Twojej metryce masz rok urodzenia w okolicach 198X to w tym wieku możesz co najwyżej pochwalić się umiejętnością robienia babek z piasku i oczywiście wpieprzania owego piasku. Jednak masz coś czego nie mają dzisiejsze dzieciaki, a sporo starsi od Ciebie nie mają tego co miałeś Ty.

Rodząc się w okolicach upadku PRL masz szczęście być osobą, która bawiła się na trzepaku, grała w comodore, ale i również była na tyle pojętna, że nie szturchała kijem modemu internetowego, czy też odtwarzaczy CD. Jesteś z pokolenia, które żyło wśród azbestu i niebezpiecznych podwórek, a mimo to z kilkoma małymi bliznami każdy z nas żyje do tej pory. Rodzice (zwłaszcza ojcowie) cieszyli się jak przychodziłeś brudny z podwórka do domu, a zamiast „tylko się nie ubrudź” na pożegnanie od mamy słyszałeś „pamiętaj, żebyś wrócił na obiad” – bo kto wtedy miał czas na jedzenie? Trzeba było grać w gałę, robić bazy, bawić się w chowanego i wybijać zęby robiąc akrobacje na trzepakach. Nie można było być też git jeśli nie umiałeś wejść na daszek śmietnika lub klatki. Obecnie jedyne osoby, które wchodzą na jakieś daszki to rdzenni przedstawiciele plemienia dresiarzy – po co? Nie wiem.

Ale wracając do naszego pięknego pokolenia. Widzieliśmy początki internetu w domach, konsoli PlayStation i upadek kaset magnetofonowych. Kaset, które zostały wyparte przez płyty CD, które nie nacieszyły się tym zwycięstwem długo, bo przyszły kolejne technologie szybciej niż ktokolwiek się spodziewał. Obrazy SD, HD, 3D i w chuj wie D. Komórki, smartfony, tablety – wszystko z większa mocą, niż komputery wysyłające kiedyś ludzi w kosmos teraz mamy w kieszeni.

Na komunie marzyliśmy o rowerze (kto miał farta dostał górala, inni cisnęli na Wigry 3), a nie o quadach i laptopach. Chcąc wyrwać laskę wysyłało się kolegę, żeby ten spytał „czy chcesz z nim chodzić?”, a nie zaczepiało się na Facebooku. Zbierało się komentarze w złotych myślach i pamiętnikach, a nie na tablicy portalu. I nikt wtedy nie stawiał karnych kutasów, tylko wpisy na poziomie nie osiągalnym niestety dla niektórych z przedstawicieli dzisiejszej młodzieży.

Czy obecne pokolenie jest złe? Tak! I nie boje się tego. Chociaż osobiście bardziej stwierdziłbym, że jest zagubione, bo nikt nie rodzi się zły. To społeczeństwo ogłupiło i zagubiło się w całej tej technice. Gdzie komputer wyręczy nasz mózg, film (chociaż te dobre to skarb) wyręczy naszą wyobraźnie, a gry wyręczą naszą aktywność. I tutaj niestety trzeba zacytować poczciwego Einsteina:
„Obawiam się dnia, kiedy technologia weźmie górę nad stosunkami międzyludzkimi. Świat będzie miał pokolenie idiotów.”

Ja jestem z pokolenia, które żarło piasek i żre sushi. Grało w piłkę i gra na konsoli, Słuchało kaset, CD, i Mp3. Z pokolenia, które miało piękne dzieciństwo i ma szerokie możliwości obecnie. Można sobie lepiej wymarzyć? Jak to Kombi zaśpiewało – „Każde pokolenie odejdzie w cień, a nasze nie”

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno