...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Kasa i wiara – najgłupsze tłumaczenia zła

Media

Świat obiegła informacja o rozbiciu ogromnej norweskiej siatki pedofilskiej, której macki sięgały nawet osób znanych i poważanych ze świata polityki itp. Wielki plus i respekt dla wymiaru sprawiedliwości tamtego kraju. Dla odmiany wszedłem w komentarze na jednym z portali informacyjnych, a tam? Poziom intelektualny ameby (bez obrazy amebo!). Że to na pewno muzułmanie, że to wina bogactwa bez boga itp.

Moje punkty widzenia

Gdzie w tym sens i logika? Jeśli coś się dzieje złego na świecie to zaraz jeden z drugim idiotą zgonią to na kasę, brak wiary lub inną wiarę. Czy ksiądz pedofil jest człowiekiem bez wiary skoro tyle się modli? Czy ubogi ojciec macający swoje córki został zepsuty przez pieniądze? A jak to wszystko połączymy? Biedny kościelny gwałci swoje córki. Co go zepsuło? Ludzie szukają w najprostszych i najgłupszych rzeczach powodu jakiegoś zła. Najłatwiej obwinić jakiegoś tam boga. Ciekawe, gdzie Ci ludzie co pieprzą, że „Bóg tak chciał”, bo chyba nie wychylą się, że te wszystkie straszne rzeczy, które Ci ludzie robili dzieciom były częścią boskiego planu. Nie zmuszam was do zmiany wiary, ale zmuszam was do myślenia, bo tylko idiota potrafi tłumaczyć wszystko bogiem lub brakiem wiary w niego. To, do kogo człowiek mamrocze pod nosem i w które dni nie może czegoś robić (lub musi), jaką czapkę nosi jego przełożony w wierze nie ma kompletnie nic wspólnego z jego zachowaniem lub brakiem zahamowań moralnych. Kiedyś z kolegą w pracy stwierdziliśmy, że Polak w krytycznych chwilach życiowych wzywa boga lub kurwę (niezły rozrzut). Tak samo, gdy coś idzie nie tak obwinia się boga lub kasę (kurwa/kasa – o jedno się rozchodzi). Nie można być już bogatym ateistą i się tym chwalić, bo wtedy na pewno zostanie się pederastą. To smutne, że ludzie nie szukają odpowiedzi głębiej.

zobacz drugi punkt widzenia

Moje punkty widzenia

Z drugiej strony nie można w pewnym sensie odmówić racji temu, że pieniądze trochę niszczą człowieka. Zwłaszcza ich nagły przypływ w niespotykanej dla danej osoby do tej pory skali. To potrafi spaczyć psychikę. Z kolei wiara jedna, druga, czy trzecia to również zbiór prawd moralnych i etycznych. Mnie wychowano w wierze katolickiej, jednak to co wpajano mi do głowy to wzorce zachowań kierowane dobrem swoich i innych. Dlatego, dla przykładu, nie kradnę i to nie z powodu, że to grzech lub że to jest zakazane prawem (ok tym też). Nie robię tego z ponieważ to jest zwyczajnie złe w moim kodeksie moralnym.

Wracając do tych wynaturzonych zachowań z Norwegii. Powodów trzeba szukać głębiej niż w podkreślanych tematach w zeszytach od religii. Biorąc na tapetę np. 100 takich ludzi, jedna trzecia będzie z rodzin patologicznych (szeroko rozumianych), spora część będzie w nieszczęśliwych związkach lub skrzywdzeni związkiem. Znajdą się też tacy, którzy całe życie byli odtrącani przez środowisko i rówieśników. Na końcu zostaną jeszcze Ci z problemami ze zdrowiem psychicznym, dotykani przez nauczycieli i księży itp. Żaden z tych powodów nie jest związany z wiarą, czy pieniędzmi, a jednak są o wiele bardziej prawdopodobne.

zobacz drugi punkt widzenia

Powodów takich zachowań należy szukać. Należy je korygować i dbać by w przyszłości się one nie powtarzały, a jeśli nie da się tego wyeliminować w całości to ograniczyć je i zadbać by ofiary miały odpowiednią opiekę. Jednak straszenie piekłem i jego odpowiednikiem, albo tłumaczenie brakiem wiary w te miejsca nie pomoże. Mając problem ze zdrowiem idziemy do lekarza, a nie księdza. Ksiądz może być trochę jak psycholog, ale jednak to nie to samo.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno