...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Naucz się być seksownym!

Lifestory

Można być atrakcyjnym, można być seksownym, można mieć piękny umysł, być perwersyjnym, czy zwyczajnie mieć fantazję. To wszystko jakoś łączy się w seksapil lub seksualność człowieka. Wielokrotnie spotykamy na swej drodze ludzi, którzy nie są seksi. Są zwyczajni, przeciętni, a nawet poniżej średniej, a jednak mają „to coś” co będzie nas pociągać.

Jesteś gruby, chudy, niski, bez nogi – nie ważne. Jeśli nie śmierdzisz to bez problemu znajdziesz swój sposób, by druga osoba uważała Cię za pociągającą. To samo tyczy się lasek. Przyznać się panowie. Ile razy widzieliście pulchniejszą laskę a mimo to uważaliście jest jest pociągająca? No właśnie! Ta laska znalazła swój sposób. Każdy dostał od któregoś boga (zależy w ilu i którego wierzy) komplet cech, którymi da się manipulować i tymi ciekawszymi zakrywać te mniej ciekawe. Jednak, czy idzie się tego tak na prawdę nauczyć?

Moje punkty widzenia

Oczywiście, że tak i w dodatku można robić to na różne sposoby. Możemy nawet swoimi cechami zagrać pod kogoś, pod siebie, albo stworzyć jakiś uniwersalny sposób, by czuć się super w oczach jak największej ilości osób (w tym w swoich). Odpowiedni strój, tematy, udawanie artysty, intelekt, wyrobione spojrzenie, opiekuńczość, a nawet dominacja lub uległość. To wszystko – no może poza intelektem, który można jedynie udawać jak go się nie ma – można się nauczyć i to błyskawicznie. Odpowiedni strój to kwestia pójścia do sklepu (z kimś kto doradzi), ogłady, tematów do rozmów i spojrzenia troszkę trudniej, ale każdy ma swoją niszę, w której można coś powiedzieć. Jeśli już trafimy do towarzystwa, w którym nie czujemy tematu zawsze możemy być ciekawi tematu rozmowy i tym sposobem wzbudzić poczucie bycie interesującym dla drugiej osoby. Wiele osób potrafi seksownie pisać będąc przy tym odstraszającymi wizualnie. Mają piękne umysły i potrafią przelać na klawiaturę lub papier myśli w taki sposób, że kobieta czytając to ma ochotę na figle z samym sobą. Poznał co lubi kobieta, nauczył się tego i pisze to tak, żeby trafiało do niej. Prosta zasada – target i działania pod niego

zobacz drugi punkt widzenia

Moje punkty widzenia

Nie do końca jednak da się. I to nie z racji, że może się nie udać. Czasami będziemy zwyczajnie czuć, że to nie jesteśmy my. Udajemy seks bomby i macho, a tak na prawdę chcemy żreć lody w dresie i oglądać „Bridges Jones”. Katujemy się na siłowni, w niewygodnych ciuchach i fryzurach, które sprawiają, że nie idzie się podrapać po głowie. To nie jesteśmy my. Jeśli wyzbędziemy się tego i bez makijażu (lub z delikatnym), oraz w dresie wciąż będziemy się czuć seksi to oznacza, że tacy jesteśmy i nie jest to wyuczone.

To wszystko jest na pokaz i wyuczone. A bycie seksi jest w nas. To ten błysk w oku, uśmiech, a nawet sprawianie, że wady są zaletami. Pamiętacie jak rude lub piegowate laski kiedyś były uważane za brzydkie? Teraz mówi się, że piegi są słodkie, a rude mają to coś. To nie działa do każdej, bo Pipi nadal jest brzydka. Tylko czując się ze sobą dobrze, będziemy czuć się seksownie.

zobacz drugi punkt widzenia

Bycie atrkacyjnym niestety nie jest dla każdego. Są ludzie, którzy mają większe wady i przez to przez ogół uważane za pozbawione piękna. Jednak bycie seksownym jest dla każdego. Czy to w naturalny, czy wyuczony sposób. Każdy może być pociągającym. Ważne jest, żebyśmy byli atrakcyjni dla tych, którzy są dla nas ważni. Jaki jest sens katować się i udawać przez ludźmi, których nie lubimy?

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno