...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Notka nr 150, Nowy Rok i co dalej?

Lifestory

Nowy Rok, nowy Ja. Takim farmazonem mógłbym nazwać ten wpis. Jednak nie ma co się oszukiwać. Takiego czegoś jak nowy ja czy nowa ja nie ma. Ludzie się nie zmieniają z własnej woli. Coś musi ich przymusić. Jakiś krytyczny moment czy to w psychice czy w świecie zewnętrznym. Ale to nie o tym tekst będzie. Lubie gdy coś jest zgrane, dlatego chciałem, by pierwszy wpis w roku 2017 był wyjątkowy. Cyfra 150 wystarczy chyba. Tak czy inaczej. Na wiele rzeczy czekam w tym roku i wiele planuje zrobić. Nie będę tutaj swoich planów prywatnych zbytnio wyjawiał, ale przeprowadzka jest zdecydowanie największym planem na ten rok.

Co do blogerskich planów? Nie ukrywam, że zeszły rok kompletnie mi nie wypalił jeśli chodzi o pisanie. Zagubiłem się gdzieś w prywatnych problemach, które nie pozwalały mi skupić się, by napisać dobry lub chociaż przeciętny tekst, który bym mógł opublikować. Dlatego też mam nadzieję, że ten rok będzie owocny w moje teksty, zdjęcia i aktywności w social mediach. Nie ma co ukrywać, chciałbym również nawiązać jakąś współpracę w ramach bloga. Mam nadzieję, że będziecie tłumnie mnie odwiedzać i mi to umożliwicie tym samym. Pisanie to moja odskocznia od świata i szansa na wylanie swojej frustracji wynikającej z otaczającej nas rzeczywistości, dlatego też nie mam jakiegoś strasznego parcia na to, by blog stał się źródłem utrzymania. Oczywiście miło było by połączyć przyjemne z pożytecznym.

Chce wprowadzić cykliczne teksty tematyczne (mam kilka pomysłów, ale jeszcze ich nie ujawnię), z których pierwszy pojawi się jeszcze w styczniu. Jednocześnie sam chce wrócić do podstaw i trochę odświeżyć wiedzę na temat prowadzenia bloga. Książki Jasona przydadzą się ponownie. Ten rok zacznę od sprzątania (dosłownego i w przenośni). Musze uporządkować niedokończone teksty, swoje nawyki i nadgonić z niektórymi sprawami. W głowie i na kartce tworze małe cele, które chciałbym wykonać szybko, bo tak na prawdę nie wymagają niczego ode mnie poza drobnym wysiłkiem, ale najtrudniejszy pierwszy krok.

O wielu planach tutaj nie piszę jeszcze, bo są one w mojej głowie i wiedzą o nich tylko nieliczni. Nimi będę dzielić się stopniowo w ciągu tego roku.

Tym czasem pora na drugą kawę. Najlepszego w nowym roku.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno