...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

O Kuźniarze i jego hejterach

Media

Jarosław Kuźniar odszedł z TVN! Wydarzenie, które przebiłby sukces Polaków na Mistrzostwach Europy.

W taki sposób rozdmuchano decyzję dziennikarza TVN, że następnym razem będzie prowadził transmisję na Periscope będąc najprawdopodobniej papieżem. Całości dopełnia morze hejtu na Kuźniara i każdego dziennikarza, blogera i krawcowej, która ośmieli się powiedzieć, że to dobry dziennikarz i podjął dobrą decyzję. Owszem, nie jest to wzór cnót, robił prywatne wycieczki na antenie i nie krył się z poglądami, ale czy to tak na prawdę takie straszne?

Moje punkty widzenia

Na tego dziennikarza można patrzeć jak na kogoś pomiędzy dziennikarzem, a showmanem. Można mu wypominać, że obrósł w piórka i w jego pracy, która powinna być bezstronna widać zbyt dużo subiektywizmu. I nie jest to złe postrzeganie. Jest ono zwyczajnie tak samo subiektywne jak opinia owego dziennikarza. Nie uważam, że powinien wszystko co myśli mówić na antenie, a to tylko z racji, że wtedy nie jest sobą tylko dziennikarzem konkretnej stacji, która ma swoją misję i niestety stronę każdego konfliktu. Pracowałby w TV Rydzyk – mówiłby co innego – nawet jakby się z tym nie zgadzał. Sęk w tym, że oprócz bycia dziennikarzem, który ma swoją misję życiową i zawodową to powinien ją schować na chwilę do kieszeni kiedy jest przez firmową kamerą. To nie talk show jak np u Wojewódzkiego, że może wygłasza mocno luźne wypowiedzi. W tym momencie powinien przekazać konkretną informację na konkretny temat, a widza mało interesuje opinia, którą ma na dany temat jakiś pan z pudełka w salonie. Są Polakami i jak na Polaków przystało mają swoje zdanie na każdy temat, bez konieczności konsultacji z innymi. Dlatego też pewnego rodzaju obrastanie w piórka i niekryta własna opinia na bieżące sprawy w polityce od Pana z telewizorka spotkały się z wieczną gównoburzą na profilach Kuźniara oraz każda dobra opinia na jego temat w Internecie musiała zostać rozgromiona masą mniej lub bardziej wyszukanych hejtów. Ale bądźmy szczerzy, sam się wystawił na strzał od publiki.

zobacz drugi punkt widzenia

Moje punkty widzenia

Strzał od publiki, którą rządził. Pierwsza zasada popularności – nie ważne co mówią, ważne że mówią. Ten chwyt Kuźniar doskonale zastosował i porwał ludzi za sobą. Jednak nie ma on wiecznie opinii kontrowersyjnej. W takim momencie powinien on kompletnie być szarą postacią, a nie jest. Wciąż jest według mnie najbardziej profesjonalnym dziennikarzem i jedynym, który osiągnął poziom Durczoka po jego odejściu z mediów. Stworzył niesamowitą markę, która wzbudza zagorzałe dyskusje niczym teksty Kominka.

Nie zniża się też do poziomu hejtów. Robi swoje tak, jak uważa i przelewa to przed kamerę i do Internetu. Nie można mu zarzucić braku konsekwencji i grania na skandalach. Zdarzały się mniejsze lub większe, ale to nie był i nie jest to jego cel. Jaki ma cel? To się okaże wkrótce. Ponoć pojawi się w Internecie szerzej i tutaj pokaże, że to nie kamera TVN robi z niego profesjonalistę, a właśnie jego warsztat, który jest według mnie imponujący. O ile nie zacznie robić rzeczy, przez które stracę do niego szacunek jako poważnego dziennikarza to zapewne będę go oglądać chociażby dla świetnego głosu i sposobu mówienia

zobacz drugi punkt widzenia

Można mówić wiele o Kuźniarze. Można na nim powiesić psy i go wielbić. Na pewno nie można powiedzieć, że jest szarym człowiekiem i dziennikarzem, który po prostu został wykreowany na gwiazdę. Ma swoje zdanie i nie boi się go powiedzieć. Nie przeszkadzało mu w tym ani pasmo informacyjne, ani śniadaniowe. Swoją drogą widać było, że w Dzień Dobry TVN męczył się oglądając jak ktoś robi kanapki w studio, albo chwali się, że ma sześć palców u prawej ręki. To nie był ani poziom ani temat, który był adekwatny do tego co potrafi.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno