...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

O tym, czy ludzie się zmieniają

Lifestory

Kilka dni temu prowadziłem, krótka dyskusję ze znajomą na temat tego, czy ludzie się zmieniają. Moje zdanie jest jednoznaczne – nie zmieniają się nigdy. Dojrzewają, uczulają się na konkretne sytuacje itp. Jeśli ktoś był chamem za dziecka to będzie nim też mając siedemdziesiąt lat. Jednak dyskusja była na tyle ciekawa, że postanowiłem rozbić ten temat na blogu. Jak zmieniamy się my rzekomo? I jak widzą w nas zmiany ludzie?

Moje punkty widzenia

Zmieniłem się, nowy  ja, nie jestem już taki jak kiedyś. To wszystko farmazony. To, że zmieniłem swoje zachowanie nie oznacza, że zmieniłem siebie. Doskonałym przykładem tego, będzie zdrada. Jeśli zdradziłem kiedyś to oczywiście nie oznacza, że zdradzę ponownie. Nie oznacza też, że tego nie zrobię. Jeśli mam ciągoty do zdrady to nie zdradzę tylko dlatego, że obawiam się konsekwencji z tego płynących. W końcu związek to pewna strefa komfortu, której nie chcemy stracić, przez przypadkowe łóżkowe ekscesy. Zmieniamy tylko swoje zachowanie, a nie swój charakter. Przykład na mnie. Bywam prześmiewcą. Zarówno w żartach jak i na poważnie. Jednak nie ma co ukrywać jest to cecha, która nie przypada każdemu i w każdej sytuacji do gustu. Stąd hamuje się niejednokrotnie, by nie powiedzieć tego lub tamtego. Nie dlatego, że zmieniam się, a jedynie z chęci uniknięcia negatywnych konsekwencji swojego niewyparzonego języka. Tym samym w myślach nie raz się śmieję z tego co bym powiedział. Podobnie mamy ze śmiałością. Jestem osobą nieśmiałą i jeszcze kilka lat temu będąc na imprezie potrafiłem wypowiedzieć raptem kilka zdań przez cały wieczór. Obecnie nie zamyka mi się gęba i to nie z powodu, że stałem się śmiały, a po prostu przyzwyczaiłem się do niektórych ludzi. Pomyślcie nad sobą i spróbujcie stwierdzić, czy zmieniliście się, czy jedynie swoje zachowanie, bo bycie sobą w stu procentach rani bliskich i nas samych w konsekwencji.

zobacz drugi punkt widzenia

Moje punkty widzenia

Obserwowanie jak inni mówią, że ktoś się zmienił zawsze mnie bawiło. Człowiek zmienia się w oczach innych prawie zawsze tylko na gorsze, a to z racji tego, że robi coś co się tym osobom nie podoba. Ktoś przestał się do Ciebie odzywać – może nie chce, może ma powód, ale na pewno nie zmienił się nagle w chama. Ktoś po rozstaniu mówi, że się zmienił to oznacza, że kłamie. Nie chce tylko znowu być zraniony. O przyszłą kobietę nadal nie będzie dbać, a jeśli to tylko dlatego, że woli kogoś mieć chociażby na siłę niż być samemu. To zmiana człowieka? Nie wydaje mi się. Każdy z nas ma swoje za uszami. Zdrady, kłamstwa, robienie awantur lub celowe przemilczanie, nie których spraw. W większości z tych złych rzeczy są właśnie cechy charakteru a raczej wynikające z niego skłonności. Możemy błędnie myśleć, że jeśli ktoś dorósł do czegoś to się zmienił. Do dzieci, rodziny itp. Bawiliśmy się w dom już w piaskownicy, a czternastolatkowie bzykają się jak króliki. To to samo co robimy w dorosłym, życiu. Różnica polega na konsekwencjach i możliwości lub chęci ich poniesienia. Ludzie się nie zmieniają i ludzie kłamią – to dwie cechy, które ma każdy. Jeśli ktoś mi powiedział w twarz, że jestem brzydki i więcej razy mi tego nie powie to oznacza, że przestałem być brzydki? On zmienił gust? czy któryś z nas się zmienił? Poprawna odpowiedź: Żadne! Wygrała Pani milion.

zobacz drugi punkt widzenia

Zakochałaś się w tym samym facecie, którego nie cierpisz teraz. Związałeś się z ta sama „wierna” puszczalska, która robi Cie po rogach. Pochwaliliście obskurny dom znajomych, a wszystkie dzieci na zdjęciach są śliczne. Bo ludzie to trochę taki paradoks. Z jednej strony natura nakazuje nam się łączyć w pary i żyć w stadach, które nazywamy społecznością. Z drugiej ta sama natura nakazuje nam szukanie szczęścia i bezpieczeństwa, a tego nie osiągniemy wśród innych osób, bo będziemy musieli się ograniczać. Owszem – zakochujemy się, jesteśmy szczęśliwi, aż z tego powodu płaczemy. To wszystko tylko modyfikator rzeczywistości, który sprawia, że nie potrzebujemy zawsze wszystkich cech naszego charakteru uzewnętrzniać. Ale wciąż będziemy tymi samymi ludźmi – niezmiennie

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno