...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Sondaże szaleją, gdy polityką interesuje się ciemnota

Lifestory, Media

Kukiz szczyt swojego poparcia politycznego ma zdecydowanie za sobą. Notowania partii, która i tak nie istnieje lecą na łeb na szyje. Wszystko przez jego lenistwo i ciemnotę ludu.

O ile pierwszego tłumaczyć nie muszę, bo nikt normalny by nie wypuścił takich notowań z ręki dobrowolnie, to drugi argument wyjaśnię… a raczej rozjaśnię.

Nie tak dawno na jaw wyszły listy osób, które wspierają finansowo i osobowo naszego grajka-polityka. Kilka wielkich nazwisk się pojawiło. Nazwisk, które są znane na scenie politycznej od wielu lat. Mało tego, odnoszą sukcesy i są kojarzeni. Ten ostatni aspekt był niestety powodem rozjuszenia ciemnoty.

Kukiz nagle z człowieka zwiastującego zmiany na lepsze stał się zacietrzewiałym katolem, JOWy z możliwości zmiany na lepsze naszego systemu wyborczego stały się ikoną upadku małych partii, a świeże twarze, które towarzyszyły brązowemu medaliście o stołek Prezydenta stały się ludźmi betonu – marionetkami, którymi rządzą ludzie, którzy w swoich grajdołkach rządzą od komuny albo dalej.

Mało kto ze rozumie jakie zasady rządzą procesem wystawiania partii w wyborach i wiążącymi się z nimi procesami biznesowymi. Większość ciemnoty myślała pewnie ze sam Kukiz wyciągnie drobne z kieszeni i stworzy z niej wszelkie struktury, kampanie i dojdzie do władzy uzbrojony w mikrofon i młokosów. Właśnie te kojarzące się nazwiska wykładają na to kasę i nie robią tego bynajmniej charytatywnie. Ręka rękę myje – tak było zawsze. I dobrze!

Chcielibyście żeby ludzie bez bladego pojęcia o polityce wami rządzili? Ludzie znikąd? How about no! Albo masz kogoś większego za sobą, albo ktoś większy Cie zgniecie. Jeśli nie jesteś przynajmniej magistrem politologii to nie zagłosuję na Ciebie jeśli nie będziesz miał nikogo doświadczonego, kto Cie prowadzi. Równie dobrze sam mógłbym ruszyć w wyborach. Zagłosujecie na mnie? Przecież jestem blogerem – pisze co mi się podoba – o polityce też.

Sam Kukiz według mnie zrobił błąd, bo pozwolił dać swoje nazwisko na odstrzał i to chyba największa porażka polityczna. Poza tym? Nie widzę żadnego. On jest marką, która miała wynieść partie do parlamentu, a nawet do rządu w koalicji. Ale z kim miał to zrobić? Z młodymi? Oczywiście! Muszą być młodzi. O tym śpiewał nam na wiecach jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Tylko, kto ich poprowadzi z drugiego szeregu? Bo sam lider siebie plasował w Senacie jak sam mówił na swoim funpage. Młodzi do sejmu. Jednak, ktoś ich musi poprowadzić wytypować, nauczyć. Politycy nie biorą się z ulicy. To ludzie, którzy maja poparcie, szacunek i posłuch. Który 21 latek to ma? No chyba, że codziennie widzimy go w kościele śpiewającego psalm, a i wtedy to jest oczywiste, że stoi zanim proboszcz i rada parafii. Nie wierze, że w takiej sytuacji, w którymś kazaniu w czasie kampanii nie zostanie rzucona „hostia wyborcza” zamiast kiełbasy.

Politycy nie leżą na ulicy, w kapuście ich też się nie znajduje. Ich się tworzy – tak było, jest i będzie. Pogódź się z tym, że nie będzie partii młodych bez wsparcia starych. Tylko starzy ludzie dziwnie pachną i kojarzą się z politycznym betonem, a młodzi z marionetkami

Czy zagłosujesz na katoli, lewaków, prawicowców czy jowy – mam to gdzieś. Ja zagłosuje na tego, na kogo będzie mi się opłacać.

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno