...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Uciekamy od życia, każdy ucieka

Bez kategorii

Przed problemami, osobami, samym sobą.

To nie ważne przed kim i czym. Z jakiego powodu, ani w jakim celu. Każdy ucieka czasami ze swojego życia. Chociaż na chwilę, żeby nie być tym kim jest i nie znajdować się w miejscu, w którym przebywa. To taki wyjątkowy moment, gdy z matki dwójki dzieci stajesz się cichą narratorką książki, którą czyta i tym samym podgląda perypetie bohaterów przedzierając się przez strony. Wielki górnik po ciężkiej pracy pod ziemią wyjeżdża by stać się małym łotrzykiem w świecie gry online, a szanowany lekarz wraca do domu, by w garażu grać na gitarze.

Możemy być kim w życiu kim tylko zapragniemy. Ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. A jeśli nawet nie wybierzemy bycia modelką, astronautą czy archeologiem to zawsze możemy chociaż na chwilę stać się nimi pomiędzy codziennymi obowiązkami. Kim jesteście, gdy nikt nie widzi? Co robicie? Walczycie ze smokami? Jesteście zestawem kompletnie innych cech niż oficjalnie? Może robicie coś o czym kompletnie nikt nie wie?

Mijając ludzi na chodniku możesz mijać kolesia z gry, który zawsze Cie zabija. Może to laska, która gdy jest sama w domu to pokazuje swoje wdzięki przed kamerą. Może ta spokojna dziewczyna, która mieszka pod jedenastką tak na prawdę jest żeńską wersją Grey’a? A ten policjant po służbie może odrestaurowuje jakiś klasyczny pojazd.

Kiedy jesteśmy prawdziwi, naturalni i swobodni? Na co dzień, czy w trakcie tej ucieczki. Oczywiście wiele tych ucieczek jest kompletnie nierealna, bo smoków nie ma, a książki, które nas pochłaniają wielokrotnie nie mają nic wspólnego ze światem, który nas otacza. Ale zawsze pozostaje to „ale”

To chodzi o to uczucie. O ten wyjątkowy moment, w którym jesteśmy nadzwyczajni. Robimy rzeczy, które nam nie wypada i które mogą być źle odebrane. Nasz mały azyl zamknięty przed wścibskim i oceniającym światem. Robimy to co pozwala nam zapomnieć kim jesteśmy. Chociaż na chwilę uciec od życia, terminów i obowiązków. Niech będzie przez ten moment brudno, niech telefony dzwonią. My teraz nie jesteśmy Janem i Janiną Kowalskimi. Jesteśmy mrocznym magiem oraz ponętną cycatką. Nie ważne tak na prawdę kim się stajemy. Cala radość jest w tym, że nie jesteśmy sobą. Ostatnio w grze World of Warcraft bardziej czułem klimat świąt niż w życiu realnym i nie ważne, że na ekranie jestem brzydkim, małym goblinem. Miałem nawet czapkę mikołaja, renifera i rzucałem w nieumarłych śnieżkami. A w rzeczywistości? Na wigilię się najadłem i cały klimat świąt.

Dzięki naszej, chwilowej ucieczce od życia czujemy bardziej i zawsze mamy poczucie, że gdzieś jest lepiej niż w pracy, szkole, a nawet w domu. Spływają po nas niepowodzenia i sprzeczki. Jesteśmy gdzieś, gdzie mała część z nas chce być zawsze. Uciekajmy. Uciekajmy jak najczęściej. Tylko kto za nas przeżyje życie, od którego uciekamy?

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno