...wchodzisz na blog na własne ryzyko... blog zawiera moje punkty widzenia...

Strona korzysta z plików cookies. Czytaj więcej Akceptuje

Znowu jestem rajdowcem! – Recenzja WRC7

Media

Tak jak napisałem w poprzednim wpisie mimo długiej nieobecności Techland wciąż mnie lubi tak samo mocno jak ja ich. Dzięki tej przyjaźni do moich rąk już jakiś czas temu trafiła gra WRC7, w której mamy okazje zabawić się w Hołowczyca czy innego Kuzaja.

Po niesamowicie pozytywnym przyjęciu przeze mnie DIRT4 bardzo ciekaw byłem, jak zaprezentuje się jego konkurent. Co prawda nie mogę patrzeć na spadkobiercę Colina jako rywala w skali 1:1. Tamten tytuł oferował nie tylko rajdy ale także rallycross i inne. Tutaj mamy przyjemność stanąć do pełnego sezonu WRC z jakim zmagają się kierowcy w prawdziwym świecie.  I jak to widzę?

Niestety tutaj muszę przyznać, że gra stała się ofiarą właśnie DIRT’a, który miał premierę zwyczajnie dużo wcześniej. Kolejny cios w moim przypadku to fakt, że grałem w oba tytuły i WRC7 trafił do mnie jako drugi. Starałem się jednak nie postrzegać wszystkiego przez pryzmat konkurencji i odpaliłem grę pełen nadziei.

Po krótkich filmikach na powitanie przy pierwszym włączeniu gry mamy do wyboru tylko jedna rzecz – Wciśnij Enter. I tyle. Od razu rzuca nas na trasę przejazdu, która oceni nasze możliwości. Przyznaję ciekawe rozwiązanie. Jednak zapieprzanie ponad setką przez wąską szutrową drogę i czytanie samouczka nie jest najwygodniejsze. W dodatku gra nie optymalizuje się w żaden sposób i zaczynamy grę w rozdzielczości rodem z 1998 – 640 x 480! Na szczęście poziom detali chyba jest bardziej mądry bo jednak na wysokich detalach odpaliło mi grę.

Pierwszy zgrzyt zaliczyłem, ale nie zniechęciłem się. Ustawiłem grafikę i jazda. Jak to starej daty gracz wciskam strzałkę w przód, żeby wkręcić auto na obroty, a ono odjeżdża zanim krzykną start. Plus dla gry i zmieniłem skrzynie na manualna.Przyznaję testowy odcinek ma nawierzchnię szutrową i bardzo przyjemnie latało się w zakrętach i nawet rodem z konkurencji nad trasą znalazł się także helikopter unoszący kurz i pył nad trasę.

Po wszystkim jak to w tego typu grach – wybieramy swoją „Stajnie” i ruszamy na mistrzostwa. Niestety pierwszy etap mistrzostw jest na asfalcie i tutaj zacząłem mieć wątpliwości co do gry jako takiej, a nie na tle konkurencji. Auto nieustannie ślizga się po asfalcie jakby  był mokry, a układ sterowania (nawet po zwiększeniu w ustawieniach czułości) można porównać trochę do mieszania zimnego budyniu. Skręcasz dużo szybciej niż wydaje Ci się, że potrzebujesz. Żeby nie było, że jestem negatywnie nastawiony na plus daje komendy pilota. Mimo, iż brytyjski akcent jest wkurzający to ze wszystkich dostępnych głosów najlepszy. Bez względu jednak na głos, akcent i seplenienie muszę przyznać, teksty pilota są świetne i wpasowane w tempo jazdy. Szkoda, że nie są po polsku, ale nie uznaję tego za minus, bo znając podstawy angielskiego spokojnie bez utraty skupienia na jeździe wszystko ogarniemy. Dla porównania w DIRT4 pilot potrafił spóźnić się z informacjami.

Co do grafiki. Jest ładnie i nie ma się do czego przyczepić w tej kwestii. Nie będę porównywać nawet tutaj z innymi grami. Otoczenie jest przyjemne dla oka, auta odwzorowane poprawnie. Trochę system zniszczeń mógłby być lepszy ale to piętno każdego tytułu rajdowego.

Głównym atutem gry jest niewątpliwie fakt iż jest to gra na licencji Rajdowych Mistrzostw Świata. Trasy są odwzorowane kropka w kropkę i auta też wiernie przeniesiono z rzeczywistości do komputerów. Jest to niesamowita zaleta dla każdego, kto chociaż trochę interesuje się tym sportem. Czy może być lepszy smaczek dla takiej osoby jeśli kiedyś była widzem na takim rajdzie, a teraz w grze przejedzie obok miejsca, w którym kibicowała? No ja nie umiem sobie czegoś milszego wyobrazić.

Jedyne czego w fizyce gry mi odrobinę brakuje to na początku ma się poczucie, że auto mimo dużej prędkości na liczniku fizycznie jedzie powolutku. Uczucie to jednak mija po jakimś czasie i gra się bardzo przyjemnie.

Podsumowanie
Grafika
Realizm
Rozgrywka
Loco poleca!
Ogólna ocena
4.3

Komentarz

Gra WRC7 jest klasykiem swojego gatunku.. Świetnie odwzorowane trasy i nie tylko. Fakt, że gra jest jedynym tytułem na licencji Rajdowych Mistrzostw Świata bardzo działa na plus. Grając w grę można napotkać kilka rzeczy, które tylko na początku denerwują. Największym minusem gry jest tylko fakt, że DIRT4 miał premierę wcześniej i wielu graczy będzie postrzegać ten tytuł na tle konkurenta.

 

A czy Ty już lubisz "2 sides of Loco"?

zamknij okno